Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » co z ogrzewaniem Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Sob 10:21, 28 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Wychodzi na to, że to jednak my - mieszkańcy powinniśmy decydować o tym kiedy należy włączyć ogrzewanie. Możemy i powinniśmy ustalić normatyw przez głosowanie , gdyż jak na razie to spółdzielnia za nas to arbitralnie ustala. Po głosowaniu mogło by się okazać, ze takich, którym jest ciepło nawet gdy temperatura za oknem spada do 10 st. jest mniejszość.


Normatyw przez głosowanie. Dla mnie bomba Very Happy


We wspólnotach tak się ustala, co w tym dziwnego?
Wolisz Gościu jak spółdzielnia coś narzuca według swojego uznania, bo tak jej pasuje???

W zasadzie żadnego normatywu nie trzeba ustalać, Jeżeli ma byc w łazience 24 st . to po prostu dostęp do ogrzewania można ograniczyć jedynie wówczas gdy temperatura na zewnątrz w godz. nocnych nie spada poniżej 20 st. a u nas nie włączali ogrzewanie nawet gdy temperatura spadła poniżej 10 st.
PostWysłany: Sob 10:45, 28 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Wychodzi na to, że to jednak my - mieszkańcy powinniśmy decydować o tym kiedy należy włączyć ogrzewanie. Możemy i powinniśmy ustalić normatyw przez głosowanie , gdyż jak na razie to spółdzielnia za nas to arbitralnie ustala. Po głosowaniu mogło by się okazać, ze takich, którym jest ciepło nawet gdy temperatura za oknem spada do 10 st. jest mniejszość.


Normatyw przez głosowanie. Dla mnie bomba Very Happy


We wspólnotach tak się ustala, co w tym dziwnego?
Wolisz Gościu jak spółdzielnia coś narzuca według swojego uznania, bo tak jej pasuje???

W zasadzie żadnego normatywu nie trzeba ustalać, Jeżeli ma byc w łazience 24 st . to po prostu dostęp do ogrzewania można ograniczyć jedynie wówczas gdy temperatura na zewnątrz w godz. nocnych nie spada poniżej 20 st. a u nas nie włączali ogrzewanie nawet gdy temperatura spadła poniżej 10 st.


Spółdzielnia nie narzuca według własnego uznania, tylko zgodnie z od lat przyjętą praktyką. I zdrowym rozsądkiem. Postulat włączania ogrzewania przy temperaturach (nocą!) poniżej 20 stopni jest tak idiotyczny, że nie sposób z nim polemizować. A norm się nie ustala w drodze głosowania. W drodze głosowania to sobie można ustalić, że chcemy mieć osiedle wiecznie zakatarzonych, pozbawionych jakiejkolwiek odporności delikatnickich moherów - od razu też przegłosujcie, żeby w jednym z lokali urządzić szpital. Ale na pewno nie przegłosujecie, że normą dla ludzi z naszego klimatu jest stałe przebywanie w temperaturze 25 stopni. Bo to ani normalne ani zdrowe. I każdy lekarz ci to powie.
PostWysłany: Sob 21:35, 28 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Wychodzi na to, że to jednak my - mieszkańcy powinniśmy decydować o tym kiedy należy włączyć ogrzewanie. Możemy i powinniśmy ustalić normatyw przez głosowanie , gdyż jak na razie to spółdzielnia za nas to arbitralnie ustala. Po głosowaniu mogło by się okazać, ze takich, którym jest ciepło nawet gdy temperatura za oknem spada do 10 st. jest mniejszość.


Normatyw przez głosowanie. Dla mnie bomba Very Happy


We wspólnotach tak się ustala, co w tym dziwnego?
Wolisz Gościu jak spółdzielnia coś narzuca według swojego uznania, bo tak jej pasuje???

W zasadzie żadnego normatywu nie trzeba ustalać, Jeżeli ma byc w łazience 24 st . to po prostu dostęp do ogrzewania można ograniczyć jedynie wówczas gdy temperatura na zewnątrz w godz. nocnych nie spada poniżej 20 st. a u nas nie włączali ogrzewanie nawet gdy temperatura spadła poniżej 10 st.


Spółdzielnia nie narzuca według własnego uznania, tylko zgodnie z od lat przyjętą praktyką. I zdrowym rozsądkiem. Postulat włączania ogrzewania przy temperaturach (nocą!) poniżej 20 stopni jest tak idiotyczny, że nie sposób z nim polemizować. A norm się nie ustala w drodze głosowania. W drodze głosowania to sobie można ustalić, że chcemy mieć osiedle wiecznie zakatarzonych, pozbawionych jakiejkolwiek odporności delikatnickich moherów - od razu też przegłosujcie, żeby w jednym z lokali urządzić szpital. Ale na pewno nie przegłosujecie, że normą dla ludzi z naszego klimatu jest stałe przebywanie w temperaturze 25 stopni. Bo to ani normalne ani zdrowe. I każdy lekarz ci to powie.



Nikt nie mówił, że normą jest temp. 25 stopni w całym mieszkaniu, mowa była o normie w łazience.
Skoro ustawa podaje normę, że w łazience ma być 24 st. to spółdzielnia nie ma prawa pozbawiać ludzi tego prawa, a pozbawiła, bo na tydzień przed włączeniem ogrzewania temperatura w łazience wynosiła ok. 20 st. przynajmniej u mnie, ale w mieszkaniach szczytowych, czy na parterze mogła być nawet niższa.

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z dnia 12 kwietnia 2002 r. (Dz.U. Nr 75, poz. 690) określając warunki projektowania instalacji i urządzeń do ogrzewania budynku odwołuje się do Polskich Norm dotyczących obliczania zapotrzebowania na ciepło pomieszczeń, zgodnie z nimi temperaturę +20 stopni należy zapewnić w pomieszczeniach przeznaczonych na stały pobyt ludzi bez okryć zewnętrznych, niewykonujących w sposób ciągły pracy fizycznej oraz w pokojach mieszkalnych, przedpokojach, kuchniach wyposażonych w paleniska gazowe lub elektryczne, pokoje biurowe, sale posiedzeń.

+24 stopnie powinien wskazywać termometr w pomieszczeniach przeznaczonych do rozbierania i na pobyt ludzi bez odzieży, w łazienkach, rozbieralniach-szatniach, umywalniach, natryskowniach, halach pływalniach, gabinetach lekarskich z rozbieraniem pacjentów, salach niemowląt i salach dziecięcych w żłobkach, jak również w salach operacyjnych.
PostWysłany: Sob 23:11, 28 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z dnia 12 kwietnia 2002 r. (Dz.U. Nr 75, poz. 690) określając warunki projektowania instalacji i urządzeń do ogrzewania budynku


To jest kluczowy element w tym, kolejny raz przytaczanym, fragmencie. Nie ma tu nic na temat tego, co spółdzielnia ma prawo albo nie ma prawa w kwestii ogrzewania.
PostWysłany: Nie 0:47, 29 Wrz 2013
Gość

 


przez głosowanie
to trzeba zmieniać zarząd , radę nadzorczą i tym samym administratora, ale najpierw trzeba wogóle iść na zebranie a jak do tej pory to na zebrania przychodzi 3 do 5% członków, ewenement to juz chyba zazeszły rok gdzie przyszło 17% a i tak jak pamietamy nic z tego nie wynikło niestety, reszta z nas nie wytyka nosa sprzed komputera; efektem tego jest niezadowolenie i narzekanie, ale w dużej mierze przez własne niegłosowanie;
a powinniśmy miec taki zarząd radę oraz administratora, którzy będą pracować dla nas, bo to w koncu my im płacimy;
obecnie zaś sytuacja wygląda w ten sposób jak gdyby oni ciągle robili nam łaskę i to za nasze cholera jasna pieniądze
PostWysłany: Nie 9:38, 29 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Wychodzi na to, że to jednak my - mieszkańcy powinniśmy decydować o tym kiedy należy włączyć ogrzewanie. Możemy i powinniśmy ustalić normatyw przez głosowanie , gdyż jak na razie to spółdzielnia za nas to arbitralnie ustala. Po głosowaniu mogło by się okazać, ze takich, którym jest ciepło nawet gdy temperatura za oknem spada do 10 st. jest mniejszość.


Normatyw przez głosowanie. Dla mnie bomba Very Happy


We wspólnotach tak się ustala, co w tym dziwnego?
Wolisz Gościu jak spółdzielnia coś narzuca według swojego uznania, bo tak jej pasuje???

W zasadzie żadnego normatywu nie trzeba ustalać, Jeżeli ma byc w łazience 24 st . to po prostu dostęp do ogrzewania można ograniczyć jedynie wówczas gdy temperatura na zewnątrz w godz. nocnych nie spada poniżej 20 st. a u nas nie włączali ogrzewanie nawet gdy temperatura spadła poniżej 10 st.


Spółdzielnia nie narzuca według własnego uznania, tylko zgodnie z od lat przyjętą praktyką. I zdrowym rozsądkiem. Postulat włączania ogrzewania przy temperaturach (nocą!) poniżej 20 stopni jest tak idiotyczny, że nie sposób z nim polemizować. A norm się nie ustala w drodze głosowania. W drodze głosowania to sobie można ustalić, że chcemy mieć osiedle wiecznie zakatarzonych, pozbawionych jakiejkolwiek odporności delikatnickich moherów - od razu też przegłosujcie, żeby w jednym z lokali urządzić szpital. Ale na pewno nie przegłosujecie, że normą dla ludzi z naszego klimatu jest stałe przebywanie w temperaturze 25 stopni. Bo to ani normalne ani zdrowe. I każdy lekarz ci to powie.


Ministerstwo niewątpliwie opierało swoje normy na opinii lekarzy i dlatego w łązience ustalono optymalną temp. na 24 stopnie, a nie tak jak w pozostałych pomieszczeniach na 20 st

Natomiast Twój argument o rozsądku spółdzielni, podczas gdy włĄczyłą ona ogrzewanie kiedy temp. spadła prawie do zera, a tydzień przed utrzymywała się poniżej 10 st. tym razem z kolei mnie bardzo rozbawił, no i rozbawiła mnie Twoja troska o nasze zdrowie.
Proponuję zająć się jedynie własnym, ale rozumiem to podenerwowanie( i moherom się dostało, bo dla ciebie każdy, kto nie myśli tak jak TY to moher), bo przecież czego się nie robi kiedy nie ma się argumentów i zamyka oczy na przepisy... bo się prawo nie podoba i nie przystaje do własnych preferencji.
I pytanie zagadka:
Kiedy w takim razie - Twoim zdaniem -spółdzielnia powinna uruchomić ogrzewanie, żeby każdy, kto chce, mógł uzyskać w łazience, gwarantowaną przez prawo temperaturę 24 st.?
PostWysłany: Nie 10:31, 29 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Ministerstwo niewątpliwie opierało swoje normy na opinii lekarzy i dlatego w łązience ustalono optymalną temp. na 24 stopnie, a nie tak jak w pozostałych pomieszczeniach na 20 st

Natomiast Twój argument o rozsądku spółdzielni, podczas gdy włĄczyłą ona ogrzewanie kiedy temp. spadła prawie do zera, a tydzień przed utrzymywała się poniżej 10 st. tym razem z kolei mnie bardzo rozbawił, no i rozbawiła mnie Twoja troska o nasze zdrowie.
Proponuję zająć się jedynie własnym, ale rozumiem to podenerwowanie( i moherom się dostało, bo dla ciebie każdy, kto nie myśli tak jak TY to moher), bo przecież czego się nie robi kiedy nie ma się argumentów i zamyka oczy na przepisy... bo się prawo nie podoba i nie przystaje do własnych preferencji.
I pytanie zagadka:
Kiedy w takim razie - Twoim zdaniem -spółdzielnia powinna uruchomić ogrzewanie, żeby każdy, kto chce, mógł uzyskać w łazience, gwarantowaną przez prawo temperaturę 24 st.?


Nie ma czegoś takiego, jak gwarantowana przez prawo temperatura 24 stopnie. Jedyne czego prawo wymaga, to to, żeby w budynkach mieszkalnych temperatura nie spadała ponizej 16 stopni. Ale to trzeba przeczytać trochę więcej niż jeden wyrwany z kontekstu paragraf, zeby wiedzieć.

I nie zmyślaj z tymi temperaturami, chodzę spać grubo po północy i wtedy temperatury za oknem moze i oscylowały w okolicy 8-10 stopni, tyle że w ciągu dnia nadal były grubo powyżej. Zresztą gdyby faktycznie budynek był tak wychłodzony jak tu sie sugeruje, to nie byłoby otwartych mniej wiecej 1/3 okien w budynku.
PostWysłany: Nie 11:38, 29 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Ministerstwo niewątpliwie opierało swoje normy na opinii lekarzy i dlatego w łązience ustalono optymalną temp. na 24 stopnie, a nie tak jak w pozostałych pomieszczeniach na 20 st

Natomiast Twój argument o rozsądku spółdzielni, podczas gdy włĄczyłą ona ogrzewanie kiedy temp. spadła prawie do zera, a tydzień przed utrzymywała się poniżej 10 st. tym razem z kolei mnie bardzo rozbawił, no i rozbawiła mnie Twoja troska o nasze zdrowie.
Proponuję zająć się jedynie własnym, ale rozumiem to podenerwowanie( i moherom się dostało, bo dla ciebie każdy, kto nie myśli tak jak TY to moher), bo przecież czego się nie robi kiedy nie ma się argumentów i zamyka oczy na przepisy... bo się prawo nie podoba i nie przystaje do własnych preferencji.
I pytanie zagadka:
Kiedy w takim razie - Twoim zdaniem -spółdzielnia powinna uruchomić ogrzewanie, żeby każdy, kto chce, mógł uzyskać w łazience, gwarantowaną przez prawo temperaturę 24 st.?


Nie ma czegoś takiego, jak gwarantowana przez prawo temperatura 24 stopnie. Jedyne czego prawo wymaga, to to, żeby w budynkach mieszkalnych temperatura nie spadała ponizej 16 stopni. Ale to trzeba przeczytać trochę więcej niż jeden wyrwany z kontekstu paragraf, zeby wiedzieć.

I nie zmyślaj z tymi temperaturami, chodzę spać grubo po północy i wtedy temperatury za oknem moze i oscylowały w okolicy 8-10 stopni, tyle że w ciągu dnia nadal były grubo powyżej. Zresztą gdyby faktycznie budynek był tak wychłodzony jak tu sie sugeruje, to nie byłoby otwartych mniej wiecej 1/3 okien w budynku.


No właśnie - w nocy oscylowały w granicach 8-10 st. i kiedyś panowała zasada, że kiedy w godzinach wieczornych i nocnych temperatura spada poniżej 12 stopni, włącza się ogrzewanie. Niektóre wspólnoty poprzez głosowanie ustalają temperatury nawet na 15 - 16 st.a fakt otwartych okien, to może być kwestia wietrzenia mieszkania i bardzo dobrze, bo wietrzyć raz na jakiś czas trzeba i nie jest to żaden argument, że ludziom jest za gorąco.

Nic mi nie wiadomo, że jest takie prawo, żeby w budynkach mieszkalnych temperatura nie spadała poniżej 16 stopni, ale jeżeli nawet jest - proszę wiec je podać - to prawdopodobnie chodzi w nim o warunki techniczne utrzymania budynku, a nie o optymalne warunki jakie są potrzebne ludziom do normalnego życia, gdyż takie warunki są właśnie określone w rozporządzeniu ministra, niewątpliwie na podstawie opinii lekarzy i specjalistów.
Skoro spółdzielnia przestrzega tylko warunków technicznych budynku, a nie zapewnienia optymalnych warunków ludziom w nim żyjącym, to o czym to świadczy? o zdrowym rozsądku?

Rozporządzenie ministra wskazuje na temperatury, które dla człowieka, aby były optymalne, w zależności od rodzaju pomieszczenia nie mogą spadać poniżej 20 i 24 st. Każdy oczywiście ma swoje preferencje i jedni lubią cieplej inni zimniej.

Ja np. śpię przy wyłączonych grzejnikach, w dzień temperatura dla mnie optymalna to 20 - 23, a w łazience 24 st. Jest jeszcze coś takiego jak temperatura odczuwalna, a wszystko w zależności od wilgotności powierza na zewnątrz (wartość wilgotności także jest wartością znaną dla prognozujących pogodę, nie rozumiem więc, czemu nie jest ona brana pod uwagę w kwestii temperatury odczuwalnej.

Ktoś wcześniej pytał, na forum, - gdy jeszcze nie było włączone ogrzewanie - jaką mamy temperaturę w mieszkaniu sądząc, że skoro w każdym pomieszczeniu jest 20 stopni to jest w porządku, a nie wziął pod uwagę łazienki, tym bardziej, że używanie grzejników elektrycznych nie przystosowanych do pomieszczeń gdzie jest woda i wilgoć, jest po prostu niebezpieczne i gdzie tu zdrowy rozsądek spółdzielni???
PostWysłany: Nie 16:02, 29 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Rozporządzenie ministra wskazuje na temperatury, które dla człowieka, aby były optymalne, w zależności od rodzaju pomieszczenia nie mogą spadać poniżej 20 i 24 st.


A to już jest nadinterperetacja. W rozporządzeniu nie ma nic na temat nie spadania poniżej 20 i 24 stopni. Wręcz przeciwnie, mówi ono, że budynek powinien być zbudowany i wyposazony tak, żeby takie temperatury dało się osiągnąć. To są temperatury graniczne, używane do obliczania potrzebnej MAKSYMALNEJ mocy urzadzeń grzewczych. I tylko niektórym się wydaje, że w tym rozporządzeniu jest napiasne, że spółdzielnia PAX ma obowiązek zapewnić kazdemu w każdym momencie takie temperatury, bo tak GWARANTUJE MU PRAWO. Jezeli prawo gwarantuje, to proponuję pójść z tym do sądu i potem pochwalić się wyrokiem. Coś czuję, że to bedzie bardzo ciekawe orzeczenie z bardzo ciekawym uzasadnieniem.
PostWysłany: Nie 20:05, 29 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Rozporządzenie ministra wskazuje na temperatury, które dla człowieka, aby były optymalne, w zależności od rodzaju pomieszczenia nie mogą spadać poniżej 20 i 24 st.


A to już jest nadinterperetacja. W rozporządzeniu nie ma nic na temat nie spadania poniżej 20 i 24 stopni. Wręcz przeciwnie, mówi ono, że budynek powinien być zbudowany i wyposazony tak, żeby takie temperatury dało się osiągnąć. To są temperatury graniczne, używane do obliczania potrzebnej MAKSYMALNEJ mocy urzadzeń grzewczych. I tylko niektórym się wydaje, że w tym rozporządzeniu jest napiasne, że spółdzielnia PAX ma obowiązek zapewnić kazdemu w każdym momencie takie temperatury, bo tak GWARANTUJE MU PRAWO. Jezeli prawo gwarantuje, to proponuję pójść z tym do sądu i potem pochwalić się wyrokiem. Coś czuję, że to bedzie bardzo ciekawe orzeczenie z bardzo ciekawym uzasadnieniem.


A to jest z kolei Twoja nadinterpretacja, kiedy piszesz, że "W rozporządzeniu nie ma nic na temat nie spadania poniżej 20 i 24 stopni. Wręcz przeciwnie, mówi ono, że budynek powinien być zbudowany i wyposazony tak, żeby takie temperatury dało się osiągnąć."

Gdzie to jest napisane w rozporządzeniu:

"§ 134. 1. Instalacje i urzàdzenia do ogrzewania budynku
powinny mieç szczytowà moc cieplnà określoną
zgodnie z Polskimi Normami dotyczàcymi obliczania
zapotrzebowania na ciepło pomieszczeń, a także obliczania
oporu cieplnego i wspóΠczynnika przenikania
ciepła przegród budowlanych.
2. Do obliczania szczytowej mocy cieplnej należy
przyjmowaç temperatury obliczeniowe zewnętrzne
zgodnie z Polskà Normà dotyczàcà obliczeniowych temperatur
zewnętrznych, a temperatury obliczeniowe
ogrzewanych pomieszczeń — zgodnie z poniższà tabelà: ..."

Jednym z podstawowych parametrów
ustalanych w fazie planowania instalacji jest moc szczytowa nazywana też mocą zapotrzebowaną. Używane są obydwa określenia, choć w powszechnym rozumieniu pojęcie mocy zapotrzebowanej odnosi się zwykle do pojedynczego mieszkania, natomiast moc szczytowa dotyczy zwykle wewnętrznej linii zasilającej.

Gdyby ktoś chciał instalować urządzenie do ogrzewania, które nie osiągałoby konkretnie podanych wartości temperatury, wtedy było by to niezgodne z prawem, bo prawo chroni tutaj potrzeby ludzi określając dolne granice poniżej których urządzenie nie zaspokaja zapotrzebowania na ciepło, czyli w pokojach mieszkalnych, przedpokojach, kuchniach wyposażonych w paleniska gazowe lub elektryczne temp. obiektywnie wymagalna to taka, która nie spada poniżej 20 st. a w łazience poniżej 24 st.
PostWysłany: Pon 10:17, 30 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Rozporządzenie ministra wskazuje na temperatury, które dla człowieka, aby były optymalne, w zależności od rodzaju pomieszczenia nie mogą spadać poniżej 20 i 24 st.


A to już jest nadinterperetacja. W rozporządzeniu nie ma nic na temat nie spadania poniżej 20 i 24 stopni. Wręcz przeciwnie, mówi ono, że budynek powinien być zbudowany i wyposazony tak, żeby takie temperatury dało się osiągnąć. To są temperatury graniczne, używane do obliczania potrzebnej MAKSYMALNEJ mocy urzadzeń grzewczych. I tylko niektórym się wydaje, że w tym rozporządzeniu jest napiasne, że spółdzielnia PAX ma obowiązek zapewnić kazdemu w każdym momencie takie temperatury, bo tak GWARANTUJE MU PRAWO. Jezeli prawo gwarantuje, to proponuję pójść z tym do sądu i potem pochwalić się wyrokiem. Coś czuję, że to bedzie bardzo ciekawe orzeczenie z bardzo ciekawym uzasadnieniem.


Ależ wystarczy poszperać w necie i każdy zarządca wspólnoty rozporządzenie owo cytuje.

Jest też wypowiedź prawnika, że można posiłkować się tym rozporządzeniem wskazując, że w pomieszczeniu na stały pobyt ludzi powinno być +20 st a w łaż. + 24 st w związku z tym należy włączyć ogrzewanie. Ogrzewanie jest włączane w obiekcie zawsze na indywidualne zgłoszenie jednostki zarządzającej obiektem, która de facto podejmuje decyzję w tym zakresie. Jeśli nie ma zarządcy to powinna być stosowna uchwała np w drodze indywidualnego zbierania głosów, lub podjęcia uchwały jednoznacznie określającej przesłanki do włączenia ogrzewania np. posiłkując się tym rozporządzeniem, lub określając, że . gdy temp. na zewnątrz wieczorem i w nocy spadnie poniżej np. 12 stopni.
U nas w tej chwili nie wiadomo jaką temperaturę spółdzielnia uważa za właściwą do uruchomienia ogrzewania. Zaczynam się więc obawiać co będzie na wiosnę, lub w przyszłym roku.
PostWysłany: Pon 17:24, 30 Wrz 2013
Gość

 


Obawiać to się nie ma czego... Chyba, że zaległości w opłatach od mieszkańców, bo wtedy faktycznie możemy obudzić się w zimnym mieszkaniu w samym środku zimy
PostWysłany: Pon 18:01, 30 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Okazało się też, ze samo włączenie systemu ogrzewania nic nas dodatkowo nie kosztuje, a utrzymanie przy automatycznej pogodynce również


Idea darmowych obiadów wiecznie żywa, jak widać.


Dalkia znana jest z działalności charytatywnej, więc grzanie od września nic nas nie będzie kosztowało...


Nie udawajcie, że nie wiecie o co chodzi, bo przecież nikt nie napisał, że nie płaci się zużycie CO we własnym mieszkaniu. Nie płaci się zaś - i o to chodziło - za uruchomienie ogrzewania.


Niestety koszty ogrzewania ponosimy przez cały okres grzewczy, nawet zakręcając grzejniki w swoim mieszkaniu. Dalkia rozlicza się ze spółdzielnią wg liczników na węzle. Każdy węzeł obsługuje u nas 3 klatki, czyli woda CO musi przebyć wiele pięter i korytarzy zanim dotrze do wszystkich mieszkań, także tych z wyłączonym ogrzewaniem. Za te kilometry płacą wszyscy, niezależnie od indywidualnego zużycia w lokalu, wykazanego przez licznik przy wejściu, który służy wyłącznie do rozliczeń ze spółdzielnią.
PostWysłany: Pon 19:12, 30 Wrz 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Okazało się też, ze samo włączenie systemu ogrzewania nic nas dodatkowo nie kosztuje, a utrzymanie przy automatycznej pogodynce również


Idea darmowych obiadów wiecznie żywa, jak widać.


Dalkia znana jest z działalności charytatywnej, więc grzanie od września nic nas nie będzie kosztowało...


Nie udawajcie, że nie wiecie o co chodzi, bo przecież nikt nie napisał, że nie płaci się zużycie CO we własnym mieszkaniu. Nie płaci się zaś - i o to chodziło - za uruchomienie ogrzewania.


Niestety koszty ogrzewania ponosimy przez cały okres grzewczy, nawet zakręcając grzejniki w swoim mieszkaniu. Dalkia rozlicza się ze spółdzielnią wg liczników na węzle. Każdy węzeł obsługuje u nas 3 klatki, czyli woda CO musi przebyć wiele pięter i korytarzy zanim dotrze do wszystkich mieszkań, także tych z wyłączonym ogrzewaniem. Za te kilometry płacą wszyscy, niezależnie od indywidualnego zużycia w lokalu, wykazanego przez licznik przy wejściu, który służy wyłącznie do rozliczeń ze spółdzielnią.


A konkretnie, które to są koszty, proszę je nazwać i podać wartości i czy faktycznie włączenie ogrzewania o tydzień wcześniej powoduje dla pojedynczego odbiorcy aż takie duże koszty, że tak kategorycznie protestuje jeden z drugim na forum, nie szczędząc przy tym ataków na ludzi, którzy mają inne potrzeby, często z powodu choroby, posiadania niemowlaka, czy starości( nazywając ich wszystkich moherami). Dogrzewanie łazienki piecykiem elektrycznym wcale nie jest bezpieczne.
PostWysłany: Wto 10:19, 01 Paź 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Okazało się też, ze samo włączenie systemu ogrzewania nic nas dodatkowo nie kosztuje, a utrzymanie przy automatycznej pogodynce również


Idea darmowych obiadów wiecznie żywa, jak widać.


Dalkia znana jest z działalności charytatywnej, więc grzanie od września nic nas nie będzie kosztowało...


Nie udawajcie, że nie wiecie o co chodzi, bo przecież nikt nie napisał, że nie płaci się zużycie CO we własnym mieszkaniu. Nie płaci się zaś - i o to chodziło - za uruchomienie ogrzewania.


Niestety koszty ogrzewania ponosimy przez cały okres grzewczy, nawet zakręcając grzejniki w swoim mieszkaniu. Dalkia rozlicza się ze spółdzielnią wg liczników na węzle. Każdy węzeł obsługuje u nas 3 klatki, czyli woda CO musi przebyć wiele pięter i korytarzy zanim dotrze do wszystkich mieszkań, także tych z wyłączonym ogrzewaniem. Za te kilometry płacą wszyscy, niezależnie od indywidualnego zużycia w lokalu, wykazanego przez licznik przy wejściu, który służy wyłącznie do rozliczeń ze spółdzielnią.


A konkretnie, które to są koszty, proszę je nazwać i podać wartości i czy faktycznie włączenie ogrzewania o tydzień wcześniej powoduje dla pojedynczego odbiorcy aż takie duże koszty, że tak kategorycznie protestuje jeden z drugim na forum, nie szczędząc przy tym ataków na ludzi, którzy mają inne potrzeby, często z powodu choroby, posiadania niemowlaka, czy starości( nazywając ich wszystkich moherami). Dogrzewanie łazienki piecykiem elektrycznym wcale nie jest bezpieczne.




- Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie od dawna promuje korzystanie z ogrzewania systemowego przez cały rok. Klienci PEC-ów często starają się skrócić okres ogrzewania budynku czy mieszkania ze względu na koszta. Według IGCP uzyskiwane w ten sposób oszczędności są jednak iluzoryczne. Zapewnienie budynkowi optymalnego ciepła przez cały rok pomaga w zachowaniu jego lepszego stanu technicznego.
Dodatkowo, potem nie trzeba ponosić kosztów rozgrzania" instalacji cieplnej i budynku. Niska temperatura doprowadza do zawilgocenia ścian co z kolei niekorzystnie odbija się na zdrowiu mieszkańców.

- Z badań przeprowadzonych przez dostawców Ciepła Systemowego w różnych miastach wynika, że koszt całorocznej dostawy Ciepła Systemowego waha się w granicach 0,3-4,4% opłat za ogrzewanie w skali roku. Według szacunków dla mieszkania o powierzchni 50 m2, opłata ta w okresie letnim wynosić może od 2 do 23 gr za m2, czyli od 1 do 11,5 zł miesięcznie.

Z tego wynika, że włączenie ogrzewania tydzień wcześniej to byłyby grosze.
co z ogrzewaniem
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 6 z 8  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin