Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » Dzieci na patio i... Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 12, 13, 14  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Pią 17:39, 17 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
a gdzie się mają bawić? Po to jest plac zabaw, po to jest patio, żeby dzieciaki po nim biegały, bo rodzice mają wtedy na nie oko z okna i to na pewno bezpieczniejsze niż gdyby bawiły się po za osiedlem.
Jak czytam, niektóre Państwa komentarze to zastanawiam się czy mają/mieli Państwo dzieci? A może zapomnieli już Państwo jak sami nim byli?

Przecież te dzieciaki nie krzyczą o 24 tylko w godzinach popołudniowych. Lepiej żeby się bawiły na świeżym powietrzy niż siedziały przy komputerze.
Jak ktoś jest malkontentem to wszystko mu przeszkadza, a to dzieci, a to dorośli, a to że zła ochrona itd.

Te dyskusje na tym forum ocierają się o granicę absurdu. Dzieci to dzieci, jak nie one to kto ma się bawić na tym patio? Chyba, że niektórzy myślą, że mieszkają w muzeum.


Jak coś Pani nie pasuje, to jest zaraz absurdalne? Na osiedlu mieszkają nie tylko rodziny z dziećmi, ale też osoby starsze, chore jak również takie, które chciałby po południu zwyczajnie odpocząć.
Świat nie składa się jedynie z małych dzieci, nastolatków i ich potrzeby wykrzyczenia się, bo przecież o krzyki tu jedynie chodzi, a nie o fakt zabawy. Niech się bawią, ale ciszej.
Ja nie widzę niczego absurdalnego w wypowiedzi ludzi, którzy występują w obronie swoich potrzeb do spokoju. Mają do tego prawo.
PostWysłany: Wto 20:27, 21 Kwi 2015
Gość

 


NO i dziewczynka mało co nie straciła oka leży w szpitalu zabawy dzieci na patio chłopiec ją postrzelił z pistoletu na kulki dziewczynce odkleiła sie podobno siatkówka brawo dla rodziców
PostWysłany: Śro 10:15, 22 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
NO i dziewczynka mało co nie straciła oka leży w szpitalu zabawy dzieci na patio chłopiec ją postrzelił z pistoletu na kulki dziewczynce odkleiła sie podobno siatkówka brawo dla rodziców


No ale tego, że dzieciom zdarzają się wypadki, to chyba nie da się zwalić na współczesne czasy, bezstresowe wychowanie i nasze patio? Ja mam ślad po pistolecie korkowym od ładnych 35 lat.
PostWysłany: Śro 12:58, 22 Kwi 2015
Gość

 


Gdzie była ochrona ja się pytam? Very HappyVery Happy
PostWysłany: Śro 17:27, 22 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
Gdzie była ochrona ja się pytam? Very HappyVery Happy

A co ma do tego ochrona? Zabierze chłopcu zabawkę? Już wyobrażam sobie reakcję rodziców!!! To rodzice pozwalają brać zabawki poza mieszkanie. Na miejscu rodziców dziewczynki zadbałabym o to aby niefrasobliwi rodzice chłopca boleśnie i kosztownie odczuli skutek takiego wychowywania.
PostWysłany: Śro 20:31, 22 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Gdzie była ochrona ja się pytam? Very HappyVery Happy

A co ma do tego ochrona? Zabierze chłopcu zabawkę? Już wyobrażam sobie reakcję rodziców!!! To rodzice pozwalają brać zabawki poza mieszkanie. Na miejscu rodziców dziewczynki zadbałabym o to aby niefrasobliwi rodzice chłopca boleśnie i kosztownie odczuli skutek takiego wychowywania.


No rzeczywiście, co to za wychowanie, żeby zabawkami na placu zabaw się bawić!
PostWysłany: Śro 21:34, 22 Kwi 2015
Gość

 


To jest nielogiczne. Chcecie Państwo, żeby dzieci bawiły się zabawkami mogącymi narazić inne dzieci na niebezpieczeństwo, a jednocześnie żeby ochrona interweniowała przy takiej zabawie. A moźe po prostu dawać dzieciom poza mieszkanie tylko zabawki bezpieczne dla pozostałych dzieci? Naprawdę karabinek na kulki może być niebezpieczny, więc moźe nim dziecko powinno bawić się tylko w domu z rodzicami, o ile w ogóle powinno go mieć.
PostWysłany: Śro 22:20, 22 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
NO i dziewczynka mało co nie straciła oka leży w szpitalu zabawy dzieci na patio chłopiec ją postrzelił z pistoletu na kulki dziewczynce odkleiła sie podobno siatkówka brawo dla rodziców


No ale tego, że dzieciom zdarzają się wypadki, to chyba nie da się zwalić na współczesne czasy, bezstresowe wychowanie i nasze patio? Ja mam ślad po pistolecie korkowym od ładnych 35 lat.


Tak, tak, to normalne, przecież ryzyko dzieciństwa, to: guzy, ślady po pistolecie korkowym, wstrząsy mózgu, złamania i ewentualnie utrata oka, można nawet stracić życie, bagatela, prawda? Grunt to się nie przejmować i byleby to nie spotkało naszych dzieci. Życie to nie je bajka, to je front zabaw dla dzieci.
PostWysłany: Czw 0:06, 23 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
NO i dziewczynka mało co nie straciła oka leży w szpitalu zabawy dzieci na patio chłopiec ją postrzelił z pistoletu na kulki dziewczynce odkleiła sie podobno siatkówka brawo dla rodziców


No ale tego, że dzieciom zdarzają się wypadki, to chyba nie da się zwalić na współczesne czasy, bezstresowe wychowanie i nasze patio? Ja mam ślad po pistolecie korkowym od ładnych 35 lat.


Tak, tak, to normalne, przecież ryzyko dzieciństwa, to: guzy, ślady po pistolecie korkowym, wstrząsy mózgu, złamania i ewentualnie utrata oka, można nawet stracić życie, bagatela, prawda? Grunt to się nie przejmować i byleby to nie spotkało naszych dzieci. Życie to nie je bajka, to je front zabaw dla dzieci.


Tak, takie są właśnie ryzyka, kiedy się jest dzieckiem. I nie, nie należy tego lekceważyć, ale - na litość - nie róbcie z tego takiego halo, wartego niemalże poprawczaka dla dziecka i więzienia dla rodziców. Dzieci potrafią się potknąć o kępkę trawy i wylądować w szpitalu. Owszem, pistolet na kulki nie jest może najszczęśliwszą zabawką, ale nie jest też morderczą bronią. A wypadki po prostu się zdarzają.
PostWysłany: Czw 0:08, 23 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
To jest nielogiczne. Chcecie Państwo, żeby dzieci bawiły się zabawkami mogącymi narazić inne dzieci na niebezpieczeństwo, a jednocześnie żeby ochrona interweniowała przy takiej zabawie. A moźe po prostu dawać dzieciom poza mieszkanie tylko zabawki bezpieczne dla pozostałych dzieci? Naprawdę karabinek na kulki może być niebezpieczny, więc moźe nim dziecko powinno bawić się tylko w domu z rodzicami, o ile w ogóle powinno go mieć.


Nie ma czegoś takiego jak w 100% bezpieczna zabawka. Nawet super miękki pluszak w złym miejscu i złym czasie może być przyczyną skomplikowanego złamania.
PostWysłany: Czw 6:49, 23 Kwi 2015
Gość

 


A jak nieszczęście spotka wasze dziecko to też powiecie, że to przypadek, ryzyko dzieciństwa? Nawet jeśli wypadek będzie skutkiem zabawy niebezpiecznym przedmiotem przez inne dziecko?
PostWysłany: Czw 7:20, 23 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
A jak nieszczęście spotka wasze dziecko to też powiecie, że to przypadek, ryzyko dzieciństwa? Nawet jeśli wypadek będzie skutkiem zabawy niebezpiecznym przedmiotem przez inne dziecko?


A skąd, wtedy powiemy, że to zamach Rolling Eyes
PostWysłany: Czw 9:17, 23 Kwi 2015
Gość

 


Z tą ochroną to była ironia, ale oczywiście część nie zrozumiałaVery HappyVery Happy
PostWysłany: Czw 17:00, 23 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
A jak nieszczęście spotka wasze dziecko to też powiecie, że to przypadek, ryzyko dzieciństwa? Nawet jeśli wypadek będzie skutkiem zabawy niebezpiecznym przedmiotem przez inne dziecko?


A skąd, wtedy powiemy, że to zamach Rolling Eyes


Po co ta ironia, przyznaj tylko, że machniesz wtedy reką kiedy wydarzy się to twojemu dziecku, wszak w zabawki wpisane jest ryzyko i Twoje dziecko miało pecha.

Nie pędzisz wiec do rodziców rambo i nie robisz dzikiej awantury, nie wystepujesz o odszkodowanie, przyjmujesz fakt ze stoickim spokojem.
Już to widzę.
PostWysłany: Czw 22:15, 23 Kwi 2015
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
A jak nieszczęście spotka wasze dziecko to też powiecie, że to przypadek, ryzyko dzieciństwa? Nawet jeśli wypadek będzie skutkiem zabawy niebezpiecznym przedmiotem przez inne dziecko?


A skąd, wtedy powiemy, że to zamach Rolling Eyes


Po co ta ironia, przyznaj tylko, że machniesz wtedy reką kiedy wydarzy się to twojemu dziecku, wszak w zabawki wpisane jest ryzyko i Twoje dziecko miało pecha.

Nie pędzisz wiec do rodziców rambo i nie robisz dzikiej awantury, nie wystepujesz o odszkodowanie, przyjmujesz fakt ze stoickim spokojem.
Już to widzę.


Moje dzieci są już dorosłe. Miały w dziecięcym życiu kilka ciężkich chwil, także związanych z niebezpiecznymi zachowaniami ich kolegów, choć również na przykład pod czujnym okiem nauczycielki. Trudno, stało się, nie bez powodu ukuto powiedzenie "do wesela się zagoi". W życiu by mi nie przyszło do głowy robić dzikie awantury i występować o odszkodowanie do rodziców. Nie wiem, jakim trzeba być pieniaczem, żeby w ten sposób myśleć.
Dzieci na patio i...
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 8 z 14  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 12, 13, 14  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin