Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » Dzieci na patio i... Idź do strony 1, 2, 3 ... 12, 13, 14  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Dzieci na patio i...
PostWysłany: Czw 0:45, 01 Maj 2014
Gość

 


Szanowni Państwo,

mam nadzieję, że ten apel nie wywoła tylko i wyłącznie oburzenia rodziców, że ktoś się wtrąca w nieswoje sprawy, bo dotyczące ich dzieci, ale też skłoni do reakcji, choćby z tego względu, że temat dotyczy, wbrew pozorom, wszystkich mieszkańców, a przynajmniej tych, którym zależy, żeby nasze patio nie obróciło się w krótkim czasie w kupę gruzu.
Chodzi mi o niby drobiazg - odbijanie/kopanie piłki (także do nogi) o murek, ten najwyższy, najdalszy, patrząc od głównego wejścia. W zeszłym roku został odnowiony, czyli pokryty płytkami. Wygląda to nieźle, a na pewno lepiej niż poprzednia odrapana wersja. Problem w tym, że traktowanie go przez niektóre dzieci jako ścianki do odbijania piłki w krótkim czasie skończy się odpadnięciem mozolnie kładzionych na nim płytek, Czy można prosić, by zwrócili Państwo uwagę swoim dzieciom, żeby tego nie robiły?
Bo takie zabawy w krótkim czasie skończą się dewastacją.
Codziennie widzę, jak robotnicy mozolnie układają nowe płytki na kolejnych odcinkach murku. Szkoda ich roboty. I szkoda murka, który jeszcze wygląda nieźle. Może niech tak zostanie?
Z góry dziękuję, mam nadzieję, że nie tylko w swoim imieniu.
Re: Dzieci na patio i...
PostWysłany: Czw 8:40, 01 Maj 2014
Gość

 


Anonymous napisał:
Szanowni Państwo,

mam nadzieję, że ten apel nie wywoła tylko i wyłącznie oburzenia rodziców, że ktoś się wtrąca w nieswoje sprawy, bo dotyczące ich dzieci, ale też skłoni do reakcji, choćby z tego względu, że temat dotyczy, wbrew pozorom, wszystkich mieszkańców, a przynajmniej tych, którym zależy, żeby nasze patio nie obróciło się w krótkim czasie w kupę gruzu.
Chodzi mi o niby drobiazg - odbijanie/kopanie piłki (także do nogi) o murek, ten najwyższy, najdalszy, patrząc od głównego wejścia. W zeszłym roku został odnowiony, czyli pokryty płytkami. Wygląda to nieźle, a na pewno lepiej niż poprzednia odrapana wersja. Problem w tym, że traktowanie go przez niektóre dzieci jako ścianki do odbijania piłki w krótkim czasie skończy się odpadnięciem mozolnie kładzionych na nim płytek, Czy można prosić, by zwrócili Państwo uwagę swoim dzieciom, żeby tego nie robiły?
Bo takie zabawy w krótkim czasie skończą się dewastacją.
Codziennie widzę, jak robotnicy mozolnie układają nowe płytki na kolejnych odcinkach murku. Szkoda ich roboty. I szkoda murka, który jeszcze wygląda nieźle. Może niech tak zostanie?
Z góry dziękuję, mam nadzieję, że nie tylko w swoim imieniu.


Podpisuję się pod apelem nie tylko w sprawie odbijania piłki o murki i ściany domu, ale w ogóle większego zainteresowania rodziców zachowaniem ich dzieci na patio. Stan i estetyka naszego osiedla jest sprawą nas wszystkich i wszyscy też (oprócz najemców) płacimy za naprawę murków i elewacji czy sadzenie kwiatów na trawnikach.
PostWysłany: Czw 10:15, 01 Maj 2014
Gość

 


Wiem o przypadku, że w odpowiedzi na zwrócenie uwagi tacie, którego dziecko obrywało na patio płatki kwiatom, ten tata wydarł się wulgarnie na osobę proszącą go o reakcję wobec dziecka.
Dlaczego (niektórzy) rodzice tak "na ślepo" bronią swoichh pociech, wyłączając kompletnie rozum, rozsądek, dobre wychowanie, a nawet zwykła ludzką przyzwoitość? Czy na tym polega dobre wychowywanie dziecka? Na NIEMYŚLENIU o niczym innym/nikim innym wokół?
Bo tak to często niestety wygląda - a co tam kwiaty, a co tam murek, a co tam wyrzucona torebka po cukierkach na chodnik! Jestem rodzicem i maoje dziecko zawsze ma racje, bo jest 1) dzieckiem, 2) moim dzieckiem!
PostWysłany: Czw 10:55, 01 Maj 2014
Gość

 


Przyłączam się do apelu. A generalnie nie sposób też znieść tych wrzasków na patio. Poza tym pilnujcie swoich dzieci, bo widziałam naprawdę niebezpieczne sytuacje od strony ulicy i brawurę, żeby przypadkiem nie było nieszczęścia.
PostWysłany: Pią 7:09, 02 Maj 2014
Gość

 


Po każdym weekendzie zostaje na patio masa walających się opakowań po cukierkach i innych smakołykach. Dzieciaki jedzą i rzucają gdzie popadnie. Czy wychowanie dzieci już w ogóle przestało obowiązywać, a wyłącznie pozostało bronienie ich postępowania, cokolwiek zrobią i jakkolwiek się zachowują?
PostWysłany: Pią 7:13, 02 Maj 2014
Gość

 


Szanowna administracjo,
może zainstaluj na wspomnianym murku (tym najwyższym chociaż, w głębi patio) tabliczkę z prośbą o nieodbijanie o niego piłki?
Przecież to także sprawa administracji, nie tylko użerających się jednych sąsiadów z drugimi, tymi co mają nas wszystkich gdzieś. Bo tak to trzeba nazwać. Rodzice, którzy nie interesują się demolką i hałasem generowanym przez swoje dzieci mają nas wszystkich gdzieś!
PostWysłany: Pią 16:00, 02 Maj 2014
Gość

 


Anonymous napisał:
Szanowna administracjo,
może zainstaluj na wspomnianym murku (tym najwyższym chociaż, w głębi patio) tabliczkę z prośbą o nieodbijanie o niego piłki?
Przecież to także sprawa administracji, nie tylko użerających się jednych sąsiadów z drugimi, tymi co mają nas wszystkich gdzieś. Bo tak to trzeba nazwać. Rodzice, którzy nie interesują się demolką i hałasem generowanym przez swoje dzieci mają nas wszystkich gdzieś!


Dokładnie. Rodzice uważają, że prawa mają tylko ich dzieci, a reszta ma się dostosować i być terroryzowana przez krzyki, piski i bałagan.
Siedzenie latem przy zamkniętych oknach jest niewykonalne.
PostWysłany: Pią 21:33, 02 Maj 2014
Gość

 


Tak (nie)wychowywane dzieci mogą sprawić tym "wyrozumiałym" rodzicom niezłą, niemiłą niespodziankę.

Co prawda nie na naszym osiedlu, ale nieopodal mijałam dziś dwóch chłopaczków około 10-letnich, którzy kleli jak najgorsze menelstwo. Mam dziwne wrażenie, że to "złe zachowanie" sięga do coraz młodszych, także na naszym osiedlu. A rodzice mają w tym swój ogromny udział.
PostWysłany: Sob 9:07, 03 Maj 2014
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Szanowna administracjo,
może zainstaluj na wspomnianym murku (tym najwyższym chociaż, w głębi patio) tabliczkę z prośbą o nieodbijanie o niego piłki?
Przecież to także sprawa administracji, nie tylko użerających się jednych sąsiadów z drugimi, tymi co mają nas wszystkich gdzieś. Bo tak to trzeba nazwać. Rodzice, którzy nie interesują się demolką i hałasem generowanym przez swoje dzieci mają nas wszystkich gdzieś!


Dokładnie. Rodzice uważają, że prawa mają tylko ich dzieci, a reszta ma się dostosować i być terroryzowana przez krzyki, piski i bałagan.
Siedzenie latem przy zamkniętych oknach jest niewykonalne.


POZOSTAJE WYPROWADZIC SIE
PostWysłany: Sob 10:13, 03 Maj 2014
Gość

 


Anonymous napisał:
Tak (nie)wychowywane dzieci mogą sprawić tym "wyrozumiałym" rodzicom niezłą, niemiłą niespodziankę.

Co prawda nie na naszym osiedlu, ale nieopodal mijałam dziś dwóch chłopaczków około 10-letnich, którzy kleli jak najgorsze menelstwo. Mam dziwne wrażenie, że to "złe zachowanie" sięga do coraz młodszych, także na naszym osiedlu. A rodzice mają w tym swój ogromny udział.


Życie również sprawi tym "wyrozumiale chowanym" dzieciom wiele niespodzianek jak tylko podrosną - w szkole, na uczelni, a zwłaszcza w pracy...
PostWysłany: Sob 11:28, 03 Maj 2014
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Szanowna administracjo,
może zainstaluj na wspomnianym murku (tym najwyższym chociaż, w głębi patio) tabliczkę z prośbą o nieodbijanie o niego piłki?
Przecież to także sprawa administracji, nie tylko użerających się jednych sąsiadów z drugimi, tymi co mają nas wszystkich gdzieś. Bo tak to trzeba nazwać. Rodzice, którzy nie interesują się demolką i hałasem generowanym przez swoje dzieci mają nas wszystkich gdzieś!


Dokładnie. Rodzice uważają, że prawa mają tylko ich dzieci, a reszta ma się dostosować i być terroryzowana przez krzyki, piski i bałagan.
Siedzenie latem przy zamkniętych oknach jest niewykonalne.


POZOSTAJE WYPROWADZIC SIE


O, gdyby wszyscy rodzice, którzy maja innych ludzi gdzieś, zechcieli się wyprowadzić, a zostali tylko ci mądrzy i empatyczni, byłoby cudownie.
PostWysłany: Sob 12:24, 03 Maj 2014
Gość

 


Ci rodzice, którzy puszczają swoje dzieci samopas na podwórko to pewnie jacyś nie zamożni ludzie , których nie stać na zapewnienie własnym dzieciom rozwijających zajęć poza szkolnych, więc dzieciaki się wałęsają i głupie rzeczy przychodzą im do głowy, co niestety daje się zauważyć. Kiedyś taki jeden z drugim pojawią się w domu z policjantem.
Nasze osiedle zaczyna przypominać zwykłe blokowisko jak z PRL -u.
PostWysłany: Sob 22:33, 03 Maj 2014
GZKB

 
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów



Anonymous napisał:
Ci rodzice, którzy puszczają swoje dzieci samopas na podwórko to pewnie jacyś nie zamożni ludzie , których nie stać na zapewnienie własnym dzieciom rozwijających zajęć poza szkolnych, więc dzieciaki się wałęsają i głupie rzeczy przychodzą im do głowy, co niestety daje się zauważyć. Kiedyś taki jeden z drugim pojawią się w domu z policjantem.
Nasze osiedle zaczyna przypominać zwykłe blokowisko jak z PRL -u.


Prawdopodobnie niezamożny może pójść z dzieckiem do lasu czyli tam gdzie jego miejsce albo wyprowadzić na ławkę na zewnątrz tego przybytku i kupić loda za 1.90 zł, aby nie przeszkadzało. A najprawdopodobniej zamożni tutaj w ogóle nie mieszkają, w najbardziej zaludnionym bloku na Ursynowie, 650 mieszkań = jakieś 1500-2000 ludzi. Nie mieszkam od patio, ale przeszkadzają mi wieczne remonty, nocne libacje, wrzaski pijanej młodzieży od strony moczydłowskiej z reguły (do 3 w nocy), poranne dostawy, ujadające na balkonie psy lokatorów, brudne klatki oraz brak sympatii niektórych mieszkańców do dzieci. Jak widać każdemu coś tutaj przeszkadza. Jeżeli kogoś stać to może sobie zawsze podwyższyć standard. A jeżeli nie to pozostaje znosić różne niedogodności i narzekać na forum.


Ostatnio zmieniony przez GZKB dnia Sob 22:36, 03 Maj 2014, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:24, 04 Maj 2014
Gość

 


"...oraz brak sympatii niektórych mieszkańców do dzieci..."

To prawda, nie lubię ani takich dzieci, ani takich dorosłych, którzy bezmyslnie dewastują współne mienie, śmiecą o rozwalają, co im pod ręke podejdzie, bo to nie moje.
Lubie za to liudzi myślących i empatycznych, od lat 5 do 105.
PostWysłany: Pon 9:43, 05 Maj 2014
Gość

 


Anonymous napisał:
"...oraz brak sympatii niektórych mieszkańców do dzieci..."

To prawda, nie lubię ani takich dzieci, ani takich dorosłych, którzy bezmyslnie dewastują współne mienie, śmiecą o rozwalają, co im pod ręke podejdzie, bo to nie moje.
Lubie za to liudzi myślących i empatycznych, od lat 5 do 105.


Ludzie empatyczni, to - wbrew temu, co się niektórym na tym forum wydaje - nie tacy, którzy uważają, że dzieci powinny od urodzenia do dorosłości siedzieć cicho w kąciku i czytać książkę, zeby przypadkiem komuś nie przeszkodzić w jego wygodnym życiu.
Dzieci na patio i...
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 14  
Idź do strony 1, 2, 3 ... 12, 13, 14  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin