Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » ZAKŁADAMY WSPÓLNOTĘ NA STRYJEŃSKICH Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 26, 27, 28  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Wto 18:55, 19 Lut 2013
Gość

 


Gość napisał:
Może reszta milczy, bo za mało tu merytorycznej dyskusji, a za dużo ataków i złośliwości... Każdy kto ma jakieś wątpliwości, zostaje "agentem spółdzielni" z którym nie warto rozmawiać, a "panie od wspólnoty" krzycząc (dużymi literami) i tupiąc usiłują przekonać do swoich racji niezdecydowanych... Strach pomyśleć, co by się działo we wspólnocie, do której przeniosłyby się te wszystkie wojenki... Do tego skomplikowany układ sił (spółdzielnia-wspólnota-Wójcicki) oraz duża liczba mieszkańców, w tym wielu niepłacących, i wspólnota szybko miałaby problem z płynnością finansową, nie mówiąc już o podjęciu jakiejkolwiek uchwały...
Gwoli wyjaśnienia -wiem, o czym mówię, bo od lat działam we wspólnocie.

W przypadku płynności finansowej niedużo się to różni od spółdzielni.
A nawet pewnie się różni in plus z uwagi na brak długów na które ciągle są wydawane pieniądze i niższe koszty zarządzania ( brak spółek pośredniczących, prezesów , rad nadzorczych, wlanych zgromadzeń etc..)
Majątki SM PAX nie ma , wspólnota też nie będzie miała. Za to pożytki z części wspólnych wspólnota będzie miała, spółdzielnia przejada.
PostWysłany: Wto 19:58, 19 Lut 2013
Gość

 


Gość napisał:
Może reszta milczy, bo za mało tu merytorycznej dyskusji, a za dużo ataków i złośliwości... Każdy kto ma jakieś wątpliwości, zostaje "agentem spółdzielni" z którym nie warto rozmawiać, a "panie od wspólnoty" krzycząc (dużymi literami) i tupiąc usiłują przekonać do swoich racji niezdecydowanych... Strach pomyśleć, co by się działo we wspólnocie, do której przeniosłyby się te wszystkie wojenki... Do tego skomplikowany układ sił (spółdzielnia-wspólnota-Wójcicki) oraz duża liczba mieszkańców, w tym wielu niepłacących, i wspólnota szybko miałaby problem z płynnością finansową, nie mówiąc już o podjęciu jakiejkolwiek uchwały...
Gwoli wyjaśnienia -wiem, o czym mówię, bo od lat działam we wspólnocie.


W tej chwili dużo osób nie płaci lub przeciąga opłaty jako wyraz buntu wobec spółdzielni, ale we wspólnocie może być inaczej. Poza tym szybko można takie zasłużone lokale wyłapywać i monitować.

Co do wielkości wspólnoty - można przecież powołać najpierw jedną wspólnotę, a potem podzielić się na kilka np. kl ABC jako jedna, następnie kl.DEF - druga i GHJ - jako trzecia. Mamy trzy węzły cieple, co bardzo ułatwia sprawę.
Przy takim podziale podjęcie uchwał nie będzie takie trudne.
PostWysłany: Śro 11:23, 20 Lut 2013
Gość

 


my tu gadu gadu, a cyniczni, bezwzględni, przykuci do stołeczków robią swoje, nie maja skrupułów, czniają wszystko i wszystkich i możemy im naskoczyć;
oni sobie spokojnie wyliczają ile im potrzeba do pensji, wrzucaja nam do płacenia i tzw. krótka piłka (nie dyskutują, nie przekonują, nie argumentują, nie są merytoryczni, nie robią wykresów, wyliczeń, hiperboli i paraleli, nie stają na rzęsach i nie wywracają się na lewą stronę żeby udowodnić tym nieprzekonanym)
ale dzięki temu są nieusuwalni z takich czy innych powodów, m.in. dlatego, że zamiast zająć się nimi cały czas zajmujemy się tematami zastępczymi bardzo zręcznie (merytorycznie i jak najbardziej z chęcią wspomożenia, ale zapracowani jesteśmy, powiedzielibyśmy) wrzucanymi na forum i rozpracowujemy siebie, ale przeciez trzeba wszystko dobrze przygotować, i musi byc taniej; a te panie, one krzyczą, ich tupanie rozsadza komputer, głowę, spółdzielczość, unię w końcu, a ich ulotki, Boże godzą w samo jądro i męskości i inteligencji i wogóle przecież w co jak w co, ale w NAS! kabaret niezły, ale w koncu bulimy, no nie?
PostWysłany: Śro 14:34, 20 Lut 2013
Gość
Gość

 


No właśnie, długo był spokój.... Tego typu wpisy ze względu na formę i poziom ekspresji proponuję po prostu ignorować... Paniom od wspólnoty, którym puszczają nerwy radzę ochłonąć, bo bardziej zniechęcają niż zachęcają... Fakty są takie, że narazie niewiele osób zgłosiło się do wspólnoty, reszta ma obawy - słuszne czy nie to inna sprawa. Można o tym rozmawiać i wyjaśniać wątpliwości (choć to trudniejsze) albo pisać w kółko te same bzdury...
PostWysłany: Śro 16:10, 20 Lut 2013
Gość

 


Gość napisał:
No właśnie, długo był spokój.... Tego typu wpisy ze względu na formę i poziom ekspresji proponuję po prostu ignorować... Paniom od wspólnoty, którym puszczają nerwy radzę ochłonąć, bo bardziej zniechęcają niż zachęcają... Fakty są takie, że narazie niewiele osób zgłosiło się do wspólnoty, reszta ma obawy - słuszne czy nie to inna sprawa. Można o tym rozmawiać i wyjaśniać wątpliwości (choć to trudniejsze) albo pisać w kółko te same bzdury...


Dlaczego w liczbie mnogiej, przecież to jest tylko jedna pani Marta, która ma taką nieposkromioną ekspresję i styl ten można już w łatwy sposób rozpoznać.
PostWysłany: Śro 18:40, 20 Lut 2013
Lokator
Gość

 


Anonymous napisał:
Rozumiem, ze to wstęp do segregacji odpadów. Oczywiście mam na myśli tę propagandę w skrzynce. Poszę nie ubliżać mojej inteligencji, mam swój rozum, a propagandę łączę ze złym politycznym smakiem minionych czasów


O jaką ulotkę chodzi? U mnie w skrzynce nic nie było. Może ktoś mógłby umieścić to na forum?
PostWysłany: Śro 23:29, 20 Lut 2013
Gość

 


o jaka panią Martę?
PostWysłany: Śro 23:35, 20 Lut 2013
Gość

 


dobrze, że chociaż ci nieprzekonani mają pretekst, że są przez p.Martę zniechęcani; z tego co wiem, w kołach zbliżonych do p.Marty mówi sie, że jest ona obecnie agentem spółdzielni (od zniechęcania);
PostWysłany: Czw 0:42, 21 Lut 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
dobrze, że chociaż ci nieprzekonani mają pretekst, że są przez p.Martę zniechęcani; z tego co wiem, w kołach zbliżonych do p.Marty mówi sie, że jest ona obecnie agentem spółdzielni (od zniechęcania);


Gdyby pani Marta była agentem spółdzielni, to już dawno mielibyśmy tu prężnie działającą wspólnotę.
PostWysłany: Czw 9:42, 21 Lut 2013
Gość

 


jak wyjdzie szydło z worka, a niedługo już wyjdzie, to i p.Żdżarska nikogo nie zniechęci; po co na siłę szukać argumentów - jednych przekonają innych oczywiscie nie, a życie powoli ale nieubłaganie przyciśnie nas do ściany i wymusi konkretne działania
PostWysłany: Czw 11:11, 21 Lut 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
jak wyjdzie szydło z worka, a niedługo już wyjdzie, to i p.Żdżarska nikogo nie zniechęci; po co na siłę szukać argumentów - jednych przekonają innych oczywiscie nie, a życie powoli ale nieubłaganie przyciśnie nas do ściany i wymusi konkretne działania


Gdyby jeszcze faktycznie szukała argumentów, ale ona po prostu unosi się emocjami i wtedy zaczyna pisać bzdury, czepia się ludzi, bo po prostu jest wściekła, że jej nie wychodzi.

Ja też wierzę w to, ze ludzi do działania zmusi konkretna sytuacja, jakaś podwyżka, komornik wchodzący na nasze opłaty, upadłość.

Jeżeli chodzi o koszty, to spółdzielnia, w związku z zadłużeniem, generuje ich w tej chwili mnóstwo , poza tym utrzymujemy trzyosobowy zarząd, w tym podwójnie prezesa pobierającego dodatkowe wynagrodzenia w spółce CEE.
Ja myślę, że we wspólnocie na pewno nie było by drożej.
PostWysłany: Czw 13:44, 21 Lut 2013
Gość ze wspólnoty
Gość

 


Wspólnota zaczyna od zera, dlatego żeby móc funkcjonować, musi podnieść zaliczkę na fundusz remontowy na co najmniej 2,-/m.kw. Stąd sygnały np. ze wspólnoty na Kakowskiego o podwyżce czynszu, zwł. w dużych mieszkaniach. Koszty mediów zależą od tego, co uda się wspólnocie wynegocjować z dostawcami. W mojej wspólnocie są nieco wyższe niż na Stryjeńskich. Co do kosztów zarządzania, to w małych wspólnotach prezes i jego zastępcy są wybierani spośród mieszkańców i działają społecznie. Zatrudnia się tylko firmę administrującą budynkiem i dozorcę. W większych wspólnotach, jaką nadal byłaby po podziale na trzy wspólnota na Stryjeńskich, prezes działałby na pełny etet i pobierał normalne wynagrodzenie, podobnie jak administrator, księgowa i dozorca. Do tzw. kosztów zarządzania nieruchomością wspólną należą też: konserwacje i drobne naprawy bieżące, ubezpieczenie budynku, obowiązkowe przeglądy techniczne (dzwigów, instalacji), energia elektryczna itp.
Po zbilansowaniu przychodów z wydatkami powinna zostać nadwyżka, którą wspólnota przeznacza na najpilniejsze remonty, zgodnie z planem gosp. przyjętym na corocznym zebraniu członków.
Czy we wspólnocie będzie taniej? Niekonieczne, ale za to skuteczniej i racjonalniej. Wszystko zależy od tego, czy jej członkowie potrafią się dogadać i mądrze zarządzać wspólnymi pieniędzmi.
PostWysłany: Czw 13:59, 21 Lut 2013
Gość

 


Gość ze wspólnoty napisał:
Wspólnota zaczyna od zera, dlatego żeby móc funkcjonować, musi podnieść zaliczkę na fundusz remontowy na co najmniej 2,-/m.kw. Stąd sygnały np. ze wspólnoty na Kakowskiego o podwyżce czynszu, zwł. w dużych mieszkaniach. Koszty mediów zależą od tego, co uda się wspólnocie wynegocjować z dostawcami. W mojej wspólnocie są nieco wyższe niż na Stryjeńskich. Co do kosztów zarządzania, to w małych wspólnotach prezes i jego zastępcy są wybierani spośród mieszkańców i działają społecznie. Zatrudnia się tylko firmę administrującą budynkiem i dozorcę. W większych wspólnotach, jaką nadal byłaby po podziale na trzy wspólnota na Stryjeńskich, prezes działałby na pełny etet i pobierał normalne wynagrodzenie, podobnie jak administrator, księgowa i dozorca. Do tzw. kosztów zarządzania nieruchomością wspólną należą też: konserwacje i drobne naprawy bieżące, ubezpieczenie budynku, obowiązkowe przeglądy techniczne (dzwigów, instalacji), energia elektryczna itp.
Po zbilansowaniu przychodów z wydatkami powinna zostać nadwyżka, którą wspólnota przeznacza na najpilniejsze remonty, zgodnie z planem gosp. przyjętym na corocznym zebraniu członków.
Czy we wspólnocie będzie taniej? Niekonieczne, ale za to skuteczniej i racjonalniej. Wszystko zależy od tego, czy jej członkowie potrafią się dogadać i mądrze zarządzać wspólnymi pieniędzmi.


Dziękuję. Przynajmniej jedna merytoryczna wypowiedź, która skłania do zastanowienia się nad ewentualnymi opcjami.
PostWysłany: Czw 14:23, 21 Lut 2013
Gość

 


Gość ze wspólnoty napisał:
Wspólnota zaczyna od zera, dlatego żeby móc funkcjonować, musi podnieść zaliczkę na fundusz remontowy na co najmniej 2,-/m.kw. Stąd sygnały np. ze wspólnoty na Kakowskiego o podwyżce czynszu, zwł. w dużych mieszkaniach. Koszty mediów zależą od tego, co uda się wspólnocie wynegocjować z dostawcami. W mojej wspólnocie są nieco wyższe niż na Stryjeńskich. Co do kosztów zarządzania, to w małych wspólnotach prezes i jego zastępcy są wybierani spośród mieszkańców i działają społecznie. Zatrudnia się tylko firmę administrującą budynkiem i dozorcę. W większych wspólnotach, jaką nadal byłaby po podziale na trzy wspólnota na Stryjeńskich, prezes działałby na pełny etet i pobierał normalne wynagrodzenie, podobnie jak administrator, księgowa i dozorca. Do tzw. kosztów zarządzania nieruchomością wspólną należą też: konserwacje i drobne naprawy bieżące, ubezpieczenie budynku, obowiązkowe przeglądy techniczne (dzwigów, instalacji), energia elektryczna itp.
Po zbilansowaniu przychodów z wydatkami powinna zostać nadwyżka, którą wspólnota przeznacza na najpilniejsze remonty, zgodnie z planem gosp. przyjętym na corocznym zebraniu członków.
Czy we wspólnocie będzie taniej? Niekonieczne, ale za to skuteczniej i racjonalniej. Wszystko zależy od tego, czy jej członkowie potrafią się dogadać i mądrze zarządzać wspólnymi pieniędzmi.


No nareszcie ktoś zaczął pisać konkretnie. Very Happy

Pozwolę sobie zacytować " Po zbilansowaniu przychodów z wydatkami powinna zostać nadwyżka, którą wspólnota przeznacza na najpilniejsze remonty, zgodnie z planem gosp. przyjętym na corocznym zebraniu członków."

Otóż to, nadwyżka jest ujawniana i rozliczana i w zależności od uchwały wspólnoty pomniejsza opłaty, lub idzie na fundusz remontowy, a nie jak w tej spółdzielni, gdzie zasila fundusz zasobowy, czyli zaspokaja wierzycieli.

Lustratorzy przecież ujawnili jak to wygląda, nie jest to żadną tajemnicą, napisali, że nadwyżki nie są uwzględniane w rozliczeniach z członkami w następnym okresie obrachunkowym.

Poza tym warto wiedzieć, że funkcjonujące do 2010 r. Zebrania Przedstawicieli( w dużej części składające się z popleczników zarzadu, tzw. grupy członków oczekujących) przegłosowywały uchwały o przerzucaniu nadwyżek z funduszu rem na fundusz zasobowy, więc uczulam, że jednak warto przychodzić na Walne, żeby nie pozwolić na utratę wpłacanych przez nas pieniędzy na spłatę długu.

Poza tym lustratorzy ujawnili np.że na obsługę prawną idą środki bez wskazania ich związku z działalnością spółdzielni, no i oczywiście multum innych nieprawidłowości. Warto poczytać protokół z lustracji, żeby zobaczyć w czym my tkwimy.
PostWysłany: Czw 14:51, 21 Lut 2013
Gość

 


gdyby ktoś wygrał w totka i spłacił Wójcickiego to podejrzewam, że problem tworzenia wspólnot, generalnie, nie tylko u nas rozwiązałby się sam, bo wiele osób ma dość tego tworu jakim jest sm pax;
ale nawet i teraz jest tyle miejsca do działania, czemu nikt nic nie proponuje; czy to niby tylko p. Żdżarska ma monopol na wspólnotę?
ZAKŁADAMY WSPÓLNOTĘ NA STRYJEŃSKICH
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 20 z 28  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 26, 27, 28  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin