Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » Ustawa śmieciowa Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Nie 11:53, 07 Lip 2013
Gość

 


Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...
PostWysłany: Nie 11:56, 07 Lip 2013
Gość

 


kgor napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Chciałam przypomnieć, że wszelkie zużyte urządzenia elektryczne, a także płyty CD,DVD i kable, oraz baterie oddajemy - jeżeli chodzi o Ursynów - na parkingu przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha.


Powodzenia z dwumetrową lodówką. Chyba że ktoś dysponuje prywatnym helikopterkiem.
.

A z mieszkania da się wystawić do komory śmieciowej. A to link do bezpłatnego odbioru dużych elektrosmieci z domu, jego znalezienie zajęło mi 10sekund


No to jaki problem, żeby administrator zadzwonił i zamówił odbiór dwóch lodówek? Bez problemu, bez opłat i bez obciążania wszystkich.
PostWysłany: Nie 12:53, 07 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.
PostWysłany: Wto 13:59, 09 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.
PostWysłany: Wto 16:36, 09 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?
PostWysłany: Wto 17:12, 09 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?


Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać.
PostWysłany: Wto 20:11, 09 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?


Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać.


Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie.
PostWysłany: Wto 20:26, 09 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?


Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać.


Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie.


A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem???
PostWysłany: Śro 9:12, 10 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?


Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać.


Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie.


A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem???


Wredność.
PostWysłany: Śro 9:28, 10 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?


Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać.


Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie.


A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem???


Wredność.


A mnie się wydaje, że wrednym jest właśnie ten kto w ten sposób to ocenia, więc radzę zawsze zaczynać od siebie, a innych się nie czepiać i nie oceniać, najwyżej współczuć, ale o tym pisać nie musisz.
PostWysłany: Śro 14:05, 10 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?


Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać.


Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie.


A co jest w tym takiego typowo polskiego, bo nie rozumiem???


Wredność.


A mnie się wydaje, że wrednym jest właśnie ten kto w ten sposób to ocenia, więc radzę zawsze zaczynać od siebie, a innych się nie czepiać i nie oceniać, najwyżej współczuć, ale o tym pisać nie musisz.

A czy nie jest wrednym ten, za kogo muszą zapłacić inni. To takie egoistyczne i socjalistyczne
PostWysłany: Śro 14:16, 10 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
A czy nie jest wrednym ten, za kogo muszą zapłacić inni. To takie egoistyczne i socjalistyczne


Jacy inni? Przecież już zostało tu podane, że można zadzwonić i firma przyjeżdża i odbiera za darmo. No więc pytam, jakim problemem jest, żeby administrator zadzwonił do firmy w imieniu mieszkańców i firma przyjechała po odbiór kilku sprzętów (na przykład tych dwóch nieszczęsnych lodówek z którejś klatki) naraz zamiast telepać się kilka razy? Przynajmniej spółdzielnia i jej administrator by się raz do czegoś pożytecznego przydali.
W tej sytuacji to właśnie stwierdzenie "jak nie ma samochodu to niech se płaci" jest wredne. I socjalizm nie ma tu nic do rzeczy. Drapieżny kapitalizm, który się niektórym rzucił na myślenie, jak tu komuś dokopać, prędzej.
PostWysłany: Śro 16:20, 10 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


Nieprawda. Zabierają bezpłatnie! W EURO AGD sami mnie spytali, czy mają starą zabrać. Warunek był tylko żeby była kompletna tj. z agregatem. Podobnie przy zakupie nowego komputera w Komputroniku powiedzieli, że przyjmą stary do utylizacji.
PostWysłany: Śro 16:27, 10 Lip 2013
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Jak się kupuje nową lodówkę, czy inny sprzęt, sklep ma obowiązek zabrać starą do utylizacji. Czyli przywożą nową i zabierają (bezpłatnie) starą, bez żadnego problemu...


Nie zabierają bezpłatnie. Zabierają jak się dopłaci za taką usługę. A poza tym nie zawsze zepsucie się sprzętu jest zwiazane z natychmiastowym zakupem następnego.


No to jak bezpłatnie nie zabierają, więc żeby nie płacić, to samemu trzeba przewieść na parking przy ulicy Indiry Gandhi przed kortem tenisowym sąsiadującym z Liceum Ogólnokształcącym Im.L. Kossutha. Tam stoją zawsze panowie i pomogą wyładować sprzęt. Poza tym zużytą lodówkę można w jakimś stopniu samemu zdemontować np. zdjąć drzwi itp... wtedy łatwiej przewieść samochodem osobowym, no chyba, że ktoś ma Mini Morrisa.


No chyba, że ktoś nie ma samochodu. Tak trudno to sobie wyobrazić? Sami bogacze z 4 vanami czekającymi w garażu tu mieszkają?


Nie trzeba być bogaczem żeby mieć jakiś samochód i niekoniecznie vana.Jak nie masz to dzwoń po pomoc i płać.


Fantastyczne podejście. Takie typowo polskie.


Typowo polskie to jest "wystawić cichcem na śmietnik i niech się inni martwią", byle nigdzie nie dzwonić ani samemu nie wywozić, bo to kosztuje... Takie dziadostwo...
PostWysłany: Śro 16:59, 10 Lip 2013
Gość

 


Wystawiający lodówkę pewnie chciał zaoszczędzić na kosztach połączenia telefonicznego i nie chciało mu się wypełnić formularza, no to zdaje się nie zaoszczędzi.

Administrator ma do dyspozycji ochronę i zapis z monitoringu i sprawdzi, kto wystawiał zużyte lodówki do śmietnika. Każdy kto wyrzuci stare żelazko, zużytą lodówkę czy pralkę na zwykły śmietnik może zostać ukarany grzywną nawet w wysokości 5 tys. zł.
Ustawa śmieciowa
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 6 z 9  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin