Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » Raj dla dzieci... (plac zabaw) Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Raj dla dzieci... (plac zabaw)
PostWysłany: Pon 13:51, 06 Lut 2006
Gość

 


Mieszkam na tym osiedlu od początku, a więc juz piąty rok i zastanawiam się jak to się dzieje, że przybywa nam małych miezkańców ale niestety nie robi sie nic, aby maluchy mogły na "swoim" (pożal się Boże) podwórku spędzać przyjemnie czas.
Dlaczego nikt nie pomyśli o piaskownicy, ślizgawce, huśtawkach, ławeczkach, czymkolwiek co pozwoliłoby na najnormalniejsze dla dzieci z osiedla spędzanie czasu. Dlaczego maluchy musza szukać takich "atrakcji"na placach sąsiednich osiedli, a tu na betonowej pustyni z "pięknie" i skutecznie ogrodzonymi trawnikami jedyną "rozrywką" są szwendający się i nieuprzejmi ochroniarze, którzy w niegrzeczny sposób ingerują w lepienie bałwana.
Może zamiast w tych gburów, lepiej zainwestować w domofony przy furtkach, kilka krzewów i drzewek, zabawek które zmienią wygląd tej ponurej "enklawy ciszy i spokoju" i pozwolą najmłodzszym na spotkanie rówieśnika w piaskownicy, a nie w windzie.
Z przykrością swierdzam, że mój pies ma tu lepsze warunki do zabawy niz moja pociecha. On lubi chodzić na spacery do lasu, a córka niestey nie zawsze, no cóż dzieci głosu nie mają i tak naprawdę nikogo poza rodzicami to nie obchodzi (przecież to ich dzieci i niech oni sie martwią jak spedzać z nimi czas na powietrzu- ukłony dla Administracji).
Kostka brukowa na naszym podwórku jest "prześliczna", (może trochę nierówna) ale babki nie da sie z niej zrobić. Pozdrawiam. Mama.
PostWysłany: Pon 14:14, 06 Lut 2006
mama Małej Mi
Gość

 


Dziekuję, że nareszcie ktoś poruszył te kwestię. Potrzebujemy placu zabaw, a przede wszystkim nasze maluchy. Może RADA MIESZKAŃCÓW wesprze rodziców i na kolejnym posiedzeniu podejmie ten temat.To wstyd, że dzieci musza sie błąkac po innych osiedlach, żeby zjechać pupą po ślizgawce, czy choćby zrobic piaskową babkę.
Nam tez zwrócono uwagę, ze nie mozna lepić bałwana na trawniku, nawet jeśli nie ma tam trawy tylko śnieg.
Nasze dzieci nie zostały uwzglednione przez spółdzielnę w jakikolwiek sposób, a moze ma ich nie być na naszym osiedlu?
PostWysłany: Pon 14:23, 06 Lut 2006
tata KRZYSIA
Gość

 


DZIEKI ZA ZAINTERESOWANIE DZIECIAKAMI.
PROPONUJĘ ABY RODZICE MALUCHÓW ZREDAGOWALI MONIT DO SPÓŁDZIELNI, KTÓRY MÓGŁBY POMÓC W WYEGZEKWOWANIU PLACU ZABAW.
WIOSNA JUZ NIEDALEKO, A MALUCHY PO ZIMIE WYJDĄ ZNOWU NA BETONOWE PODWÓRKO, GDZIE JEDYNĄ ROZRYWKA MŻE BYĆ LICZENIE KOSTKI BRUKOWEJ.
PANIE PREZESIE, ZAPRASZMY DO WSPÓLNEJ ZABAWY, PRZECIEZ NIKT NIE POTRAFI LICZYĆ TAK JAK PAN : (

Uwaga administratora forum: bardzo proszę nie pisać całych wiadomości dużymi literami! Taki sposób zapisu utrudnia odczytanie wiadomości, dodatkowo w internecie duże litery symbolizują podniesiony ton, a nie każdy lubi by na niego krzyczeć.
plac zabaw....
PostWysłany: Pon 16:03, 06 Lut 2006
gość
Gość

 


Witam.
Plac zabaw w takiej studnii? Krzyki, wrzaski, śmiechy - wiadomo jak sie dzieci bawią, a może co niektórzy chcieliby mieć trochę ciszy i spokoju po tym jak wrócą do domu po pracy?
PostWysłany: Pon 18:26, 06 Lut 2006
Urszula
Gość

 


Wyglada na to, że na tym osiedlu nie ma miejsca dla dzieci bo zmeczeni praca ludzie nie sa w stanie odpoczywać słysząc ich smiech; osobiscie nie mam dzieci, ale ani troche nie przeszkadza mi ich obecność i dziwie sie, że mozna być tak nieczułym i zimnym egoistą.
no cóż miłego wypoczynku i niech cisza dzwoni nam w uszach, a dzieci niech biegaja po ulicy ; (
popieram pomysł i podpisze sie pod nim- dzieci tez są członkami osiedlowej społeczności.
PostWysłany: Pon 18:42, 06 Lut 2006
Rodzice
Gość

 


jesteśmy za;
niech i u nas bedą drzewa i krzewy, no i plac zabaw;
popieramy !!!!!
ciężka sprawa z tym placem zabaw
PostWysłany: Pon 19:02, 06 Lut 2006
gość
Gość

 


Urszula napisał:
dziwie sie, że mozna być tak nieczułym i zimnym egoistą.


Nie oceniałbym tej wypowiedzi w ten sposób.

Mieszkamy na osiedlu gdzie ochrona potrafi zadzwonic do drzwi po 22 tylko dlatego że kilka osób głośniej rozmawia/śmieje się na balkonie.

Skoro mamy tak wrażliwych sąsiadów (i taką akustykę osiedla) to zakładam że problem hałasujących dzieci dla wielu byłby istotny. Bo to jedni lubią spać rano a inni już by chcieli ciszę od 19, itd. I znowu byłoby narzekanie.

Na szczęście problem jest teoretyczny.Placu zabaw raczej nie będzie.Spójrzmy na podwórko.Gdzie by postawić te zjeżdżalnie i piaskownice? Pomiędzy tymi wstrętnymi wywietrznikami parkingu?
PostWysłany: Pon 20:12, 06 Lut 2006
Karina z "c"
Gość

 


na tym osiedlu wszystko jest utopią, tylko nasze z nia problemy sa bardzo rzeczywiste;
a jesli chodzi o plac zabaw- to niech będzie, nawet najmniejszy- do licha, nie zyjemy w gettcie tylko w domu za który płacimy pieniądze i czegoś oczekujemy;
tu nie ma nawet głupiego trzepaka;
PostWysłany: Pon 23:37, 06 Lut 2006
Klatek E
Gość

 


Wiem ,ze plac zabaw jest w planach . Przy okazji osatecznego rozliczenia pan wice prezes Szklarski zapewniał mnie ,ze powstanie i , ze nawet zmienił projekt nawierzchni aby było bezpieczniej.
Są projekty dwóch placów dla dzieci młodszych i starszych - jeden w obrębie podwórka , drugi na zewnatrz pod pięknymi lipami przy ulicy Moczydłowskiej.
Myślę , że powinniśmy się upominać w Spółdzielni, ze jest to temat na wiosnę do realizacji. Rzeczywiście na osiedlu mieszka coraz więcej dzieci a mały plac zabaw - jeżeli miała by być to na początek nawet piaskownica z ławeczką ożywiłby smutne podwórko.
dobrymi chęciami piekło brukowane...
PostWysłany: Śro 11:25, 08 Lut 2006
Natalia
Gość

 


Klatek E napisał:
Wiem ,ze plac zabaw jest w planach . Przy okazji osatecznego rozliczenia pan wice prezes Szklarski zapewniał mnie ,ze powstanie i , ze nawet zmienił projekt nawierzchni aby było bezpieczniej.
Są projekty dwóch placów dla dzieci młodszych i starszych - jeden w obrębie podwórka , drugi na zewnatrz pod pięknymi lipami przy ulicy Moczydłowskiej.

I pewnie na planach i projektach się skończy- w planowaniu PAX jest mistrzem świata, realizacja w ich wykonaniu pozostawia więcej niż wiele do życzenia Sad
hmm..
PostWysłany: Czw 15:20, 09 Lut 2006
chrisswas
Gość

 


Powiem tak, nie mam dzieci, ale trochę dziwią mnie niektóre tu wypowiedzi. To osiedle ma dość dobry standard a co za tym idzie
SZCZELNE OKNA. Więc kochani przypomnijmy sobie jak byliśmy mali.
Dzieciaki nie uznają zakazów. Przypomnijcie sobie was samych.
Jeśli nie będą mieały gdze się bawić to sobie same coś wymyślą, a jak ochroniarze będą ich przeganiać to ulubionym zajęciem będzie szukanie co raz to nowych sposobów na załatwienie ciecia:). Dzieci są i będzie ich co raz więcej.Nie jest rozwiązaniem problemu kazać im się zamknąć albo przeganiać bo osiedle stanie się bezduszne. Mieszkałemprzez jakiś czas na dużym osiedlu na bródnie, i wierzcie mi, gdy jest lato i przez okno wlewa się popołudniowy żar jakoś lepiej jest jak towarzyszy mu hałas zabawy.

Pozdrawiam Smile
P.S. a z drugiej strony ciekaw jestem jakie pułapki dzieciaki przygotują na nielubianych ochroniarzy:)
PostWysłany: Sob 15:53, 25 Lut 2006
ALA
Gość

 


Plac zabaw mozna zrobic pod przejściem w strone ulicy Moczydłowskiej, zamiast tych zasranych kamyczków położyc odpowiednia nawierzchnie amortyzującą upadki , jednoczesnie wygłuszającą i zabawki. Trzeba tylko przesunąć płot w stronę ulicy, ale zdrugiej strony nic nie ma i wygląda to brzydko. Miejsce dobre także z powodu zadaszenia , nie będzie prazyło latem słońce. Do tego zrobic ławki na tych okropnych murkach na środku naszego wspólnego podwórka - dla matek z wózkami ( czasami dzieci śpia na spacerze) i bedziemy mieli namiastkę podwórka.
Tylko chciałabym wiedzieć czy my tak sobie tutaj piszemy, gadamy, i to wszystko w kosmos czy może trzeba z każda prośbą na pismie i setka podpisów ... bo nikt nie wie ,że tu mieszkaja maluchy?
Jeśli tak - NOWY TEMAT - jak usprawnic podpisywanie tych pism do spóldzielni bo juz z tego forum wynika jest kilka pilnych wnioskow dla Zarządu i Rady Mieszkańców !
Do tej pory wszystkie nasze listy są zrywane z drzwi i trudno się umówić ze wszystkimi. Zostawiać to gdzieś w sklepie, u ochroniarzy? Macie pomysł?
PostWysłany: Pon 13:07, 27 Lut 2006
KLATEK E
Gość

 


Ta lokalizacja to akurat bardzo słaby pomysł . Tam zawsze wieje - czasami bardzo , bardzo mocno.
pozdrawiam !
Plac zabaw - temat wcale nie zabawny
PostWysłany: Sob 19:35, 25 Mar 2006
anielala.
Gość

 


Drodzy sąsiedzi,
Jak pewnie część z Was już wie, szefostwo SM PAX postanowiło zająć się wreszcie sprawą placu zabaw dla dzieci mieszkających na naszym osiedlu. Choć może sformułowanie "zająć się" jest tu nieco przesadzone, bo postanowiono po prostu oddać sprawę samym mieszkańcom. Miałam przyjemność uczestniczyć w ostatnim spotkaniu Rady Osiedla i Najwyższych, i tam właśnie usłyszałam, że plan jest następujący: na dziedzińcu staną urządzenia do zabaw, tyle że nie będą one w jedym miejscu, ale porozrzucane w różnych punktach. Gdzie - to już decyzja mieszkańców. Wpadły mi nawet w ręce katalogi takich "zabawek", z których podobno mamy "coś wybrać".
W pierwszej chwili byłam pomysłem bardzo podekscytowana, bo sama mam córeczkę, która za chwilę będzie chciała pobawić się na placu zabaw. Następnego dnia po zebraniu wyszłam na dziedziniec i próbowałam sobie wyobrazić te miejsca do zabawy.... Tu się nie da, bo za wysoki murek, a co kawałek wielkie jak kiosk wentylatory... tu też nie, bo za blisko okien... tu znowu mało miejsca, za mało, żeby postawić ławeczkę, a co dopiero piaskownicę... No właśnie, problem w tym, że u nas nie ma dobrego miejsca na plac zabaw. Na PRAWDZIWY plac zabaw, bo porozrzucane po kątach plastikowe czy drewniane urządzenia nie są dobrym rozwiązaniem. Taka jest moja opinia, jestem ciekawa co o tym myślą inni rodzice.
Pamiętajmy, że nasze dzieci mają się bawić BEZPIECZNIE, a to zapewni tylko wydzielony, ogrodzony (niskim płotkiem, przede wszystkim chroniącym przed psami) placyk, z odpowiednią nawierzchnią i bezpiecznymi, prostymi urządzeniami.
Czekam na opinie.
I proszę o kontakt osoby, które wypozyczyły mi katalogi z wyposażeniem placów zabaw, chciałabym oddać, a nie wiem, komu...
Pozdrawiam
ps. swoją drogą to ciekawe, że o placu zabaw nie pomyślano na etapie budowy tego molocha. Teraz na pewno nie będzie to łatwe (przyznał to nawet pan architekt, z ktorym rozmawiałam na zebraniu)

_________________
aniela_la

Od administratora forum: bardzo proszę pisać w istniejących tematach, nie ma sensu dublować wątków w tej samej sprawie.
PostWysłany: Wto 9:25, 28 Mar 2006
Ania
Gość

 


Zgadzam sie, że nie ma dobrego miejsca na duzy plac zabaw ale w tej sytuacji trzeba ogrodzić i zagospodarować mniejsze place. Natomiast może nasz pan architekt pomysli teraz i zaprezentuje jakis sensowny pomysł - przcież te murki i miejsca na trawę na srodku można zmienić - może jednak lokalizacja pod arkadami nie będzie taka zła jeśli wysłoni sie tam drewnianymi pergolami?
Dużo ławek i mała zabawka tez bedzie cieszyć - byleby nie te wstretne kioski i nic wiecej. Swoja droga to chyba jedyna istotna sprawa, którą spółdzielnia zwaliła mieszkańcom na głowe -a akurat tutaj potrzebny jest architekt.
Raj dla dzieci... (plac zabaw)
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 4  
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin