Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » Pogmatwana sytuacja Spółdzielni Pax-u Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Pogmatwana sytuacja Spółdzielni Pax-u
PostWysłany: Sob 14:06, 11 Mar 2006
Kajtek
Gość

 


Witam
Nie jestem mieszkańcem osiedla przy Stryjeńskich, ale jestem bezpośrednio związany z ta inwestycją z racji tego że jetem pośrednikiem. Sprzedałem juz kilkanaści mieszkań w tej inwestycji i wiem nie od dziś że Spółdzielnia ma problemy z wykończeniem tych budynków. Pierwszy problem, opóźnienie budowy, konflikt z Insbudem pierwszym wykonawcą Osiedla w konsekwencji rozstanie z nim, ostatecznie dobieranie różnych koordynatorów, co doprowadziło do tego że inwestycja się ślimaczyła. Druga sprawa która jest najbardziej istotna dla mieszkańców dotyczaca dopłat za m2. Jak wiecie jakiś czas temu uchwałą zarządu Spółdzielnia Pax ustaliła na jakim poziomie będą dopłaty do m2 mieszkania, zrobiła się awantura bo była różnica w dopłatach pomiędzy I etapem a II etapem. Powstał konflikt bo tak naprawdę nikt nie ma ochoty na dopłaty. Choć dla każdego kto miał w ręku statut spółdzielni i ustawę o spółdzielniach taka informacja że jest ostateczne rozliczenie inwestycji nie powinna dziwić. Nie spodobało się to grupie osób która podejrzewając błędy przy ustalanu dopłat do mieszkań wietrzyła jakiś przekręt sółdzielni Pax, zarządała audytu który obliczył że dopłaty mają być wyższe niż wyliczyła to spółdzielnia i tak za to płacą wszyscy mieszkańcy osiedla. Z moich informacji wynika że spółdzielnia miała do odzyskania ok. 8 milionów złotych od mieszkańców Stryjeńskich a te pieniadze starczyły by z pewnością na dokończenie tego nieszczęsnego osiedla. Zaletą jest to że można ustanawiać odrębne własności ale warunkiem podpisania aktu jest rozliczenie się ze spółdzielnią do końca. Z tego co wiem, na tych którzy nie dopłacili czekają odsetki, więc warto to robić. A tak naprawdę do kilku spraw warto podejść z dystansem i określić co spółdzielnia zrobiła żle a co dobrze. Jak dobrze pamiętacie jakiś czas temu spółdzielni groziła upadłość, jak myślicie co by się stało z ludzmi którzy nie mieli spółdzielczego prawa do lokalu tylko umowy o budowę? zostali by bez pieniędzy i mieszkania w kolejce wierzycieli z marną szansą na uzyskanie rekompensaty. Obserwując obecny rynek nieruchomości i wzrost cen na Ursynowie to mieszkania przy Stryjeńskich są atrakcyjne cenowo i nie ma obaw że spółdzielnia zostanie postawiona w stan upadłości. Cena m2 na Stryjeńskich jest na tym samym poziomie co cena mieszkania w budynku z płyty i w dodatku budynku z lat 80, więc różnica jest zasadnicza. Ci którzy podpisali akty notarialne ze spółdzielnią ustanawiające odrębną własność, nie mają żadnych wpisów w dziale IV kw ( dział IV to hipoteki ) wyjątek stanowią ci którzy zaciągali kredyty na kupno mieszkania. Proszę o zadawanie pytań. Pozdrawiam
[link widoczny dla zalogowanych]
PostWysłany: Wto 10:47, 14 Mar 2006
klatkaA
Gość

 


Jestem z Wiatracznej, ale dziekuję, za wyważoną informację o spółdzielni.
Rzeczywiście, wiele osób powtarza jakieś niezweryfikowane negatywne hasła o spółdzielni, które nie pomagają w zrozumieniu jej aktualnej sytuacji.
Serdecznie pozdrawiam
PostWysłany: Śro 21:24, 15 Mar 2006
Gość

 


Sory, ale mam wrazenie z powyższych wypowiedzi, ze to jacyś klakierzy ze spółdzielni próbują nam wmówić, że wszystko jest o.k.
Szczególnie dziwi mnie wypowiedź gościa z Wiatracznej, przecież to was zrobiono w balona. Zobaczycie zresztą ile wam dosuną przy ostatecznym rozliczeniu budowy. Powodzenia.
Re: Pogmatwana sytuacja Spółdzielni Pax-u
PostWysłany: Sob 0:19, 18 Mar 2006
Gość

 


Kajtek napisał:
Powstał konflikt bo tak naprawdę nikt nie ma ochoty na dopłaty. Choć dla każdego kto miał w ręku statut spółdzielni i ustawę o spółdzielniach taka informacja że jest ostateczne rozliczenie inwestycji nie powinna dziwić

wystarczyło mieć w ręku umowę....no dobrze, ale nie rozdrabniajmy się i nie dyskutujmy o pierdołach...
Mnie interesuje co innego.... zastanawiam się czy Pan też byłby tak "rezolutny" na naszym miejscu... na miejscu ludzi którzy zostali w bezczelny sposób zrobieni w balona przez PAX.... a na jakiej podstawie wysnułem te odważne wnioski ?...ot choćby na podstawie wspomnianej wyżej umowy którą zawarłem ze spółdzielnią... NIE WIERZĘ w to że wykonany z odpowiednią starannością wstępny koszt metra kwadratowego może być wyższy od zaplanowanego o 600 zł... tak było w przypadku mojego lokalu...a byłem jedną z ostatnich osób podpisujących umowę w 2000 roku...co maja powiedzieć te osoby które muszą dopłacić po 1000 i więcej złotych...??
Więc jeżeli jak to już ktoś wcześniej zauważył... nie jest Pan "klakierem" spółdzielni... proszę mi tu i w prosty sposób wytłumaczyć... jak to jest możliwe że koszty metra realnego odbiegają od planowanego o 20 a nawet 30 % ??...
Może ten fakt uświadomi Panu dlaczego ludzie z klatek A B C zbuntowali się i nie chcieli dopłacać do sumy zaproponowanej przez zarząd...
Pozdrawiam...
PostWysłany: Śro 11:37, 22 Mar 2006
Gość

 


Anonymous napisał:
Sory, ale mam wrazenie z powyższych wypowiedzi, ze to jacyś klakierzy ze spółdzielni próbują nam wmówić, że wszystko jest o.k.

Szczególnie dziwi mnie wypowiedź gościa z Wiatracznej, przecież to was zrobiono w balona. Zobaczycie zresztą ile wam dosuną przy ostatecznym rozliczeniu budowy. Powodzenia.


nie klakierzy, tylko ludzie bez manii przesladowczej, nie dopatrujący się wszędzie spisku.
A Wiatraczna powolutku ale idzie naprzód, jest wykańczana, ludzie klucze odbierają i wprowadzają się, więc o co to larum?
A u wszystkich developerów wiadomo, że w rezultacie końcowych rozliczeń ZAWSZE są dopłaty, więc dlaczego PAX ma tu być wyjątkiem?
PostWysłany: Śro 12:25, 22 Mar 2006
Gość

 


Dopłaty sie zdarzają, ale po 5 000 do całości mieszkania. Nigdy nie słyszałam,żeby ktoś dopłacał po 600 zł. do metra ( oczywiście z wyjątkiem PAXU ).
PostWysłany: Śro 14:40, 22 Mar 2006
Gość

 


Jaka mania prześladowcza, jakie larum, człowieku spoko, to ty jesteś jakoś mocno podekscytowany. Poza tym my jesteśmy spóldzielnią a nie deweloperem. U dewelopera są umowy ze sztywnymi cenami, często kupiony grunt lub wpisane roszczenie w księdze wieczystej, tak, ze nikt go nie zadłuży hipotecznie. Mylisz pojęcia. Spóldzielnia buduje po kosztach i obowiązuje w niej zasada ekwiwalentności świadczen, żadnych zysków.
PostWysłany: Śro 15:23, 22 Mar 2006
Gość

 


GOŚĆ napisał:
"A Wiatraczna powolutku ale idzie naprzód, jest wykańczana, ludzie klucze odbierają i wprowadzają się, więc o co to larum? "

A co mnie obchodzi , że Wiatraczna jest wykańczana. Na razie to ja już jestem zupełnie wykończona tą Paxowską budową na Stryjeńskich. Mieszkanie miałam odebrać we rześniu 2001 r. a Pan mi tu mówi o jakiejś Wiatracznej?! Pan chyba pomylił forum?
Larum.............to dopiero będzie.
PostWysłany: Pią 9:31, 07 Kwi 2006
Gość

 


Nie wiem po co się tak gorączkować, rozumiem złość i frustrację i czasem mam wrażenie że przesłania ona zdrowy rozsądek. Przecież nie cofnie się tego że spółdzielnia miała kłopoty że groziła jej upadłość że budowa się ciągneła ale to już przeszłość pora spojrzeć w przód. Osiedle jest duże i zawsze tak będzie że będą ludzie zadowoleni i rozgoryczeni że mieszkają w tej inwestycji. Zakończenie tej budowy i tak nie wiele zmieni bo konflikty były są i będą a powód zawsze się znajdzie. Ja osobiście znam kilka osób które bardzo sobie chwalą mieszkanie w tym budynku. Ursynów bardzo się rozbudowuje w innych jego rejonach szpilki nie wciśniesz tak teraz budują, a tu blisko las, łąki. Czynsze nie są wysokie. Jestem ciekawy czy inny deweloper który dostał by taką działkę jak ma spółdzielnia na stryjeńskich postawił by apartamantowiec pewnie nie powstało by osiedle niewiele różniące się od tego które stoi, czym więcej mieszkań tym większy zysk. Na Kabatach jest tak ścisła zabudowa że ludzie z dwoch różnych osiedli zaglądają sobie do okien, ktoś kto kiedyś miał widok teraz patrzy sąsiadowi w talerz i wie co je na obiad, tak to jest z ludzmi "cudze chwalicie swego nie znacie"
Pozdrawiam
PostWysłany: Pią 9:52, 07 Kwi 2006
Gość

 


I jeszcze jedno, mieszkam od ponad 30 lat w budynku gdzie jest ok 40 mieszkań, i myślicie że w tak małym gronie mieszkńców nie ma konfliktów. Są ludzie którzy z natury są niezadowoleni ciągle na kogoś donoszą piszą skargi uważają że budynek w którym mieszkają to ich prywatny folwark, żal mi ich gdyż tak bardzo chcą zwrócic na siebie uwagę. A co dopiero na tak dużym osiedlu gdzie jest ponad 500 mieszkań i co najmniej dwa razy tyle mieszkańcow toż to małe miasteczko więc albo się z tym pogodzić albo kupić sobie dom pod warszawą.
PostWysłany: Pią 16:10, 07 Kwi 2006
Gość

 


cyt."Na Kabatach jest tak ścisła zabudowa że ludzie z dwoch różnych osiedli zaglądają sobie do okien, ktoś kto kiedyś miał widok teraz patrzy sąsiadowi w talerz"

a u nas na osiedlu w najwęższych częściach od strony patio jest tak ściała zabudowa, że nie tylko zaglądają w talerz, ale i wszystko słyszą.
Od Jaworowej vis a vis Domina jest podobnie.
Jedynym plusem tego osiedla jest bliski kontakt z lasem i zdrowe powietrze, ale tylko dla tych którzy nie mają pod oknami wyjazdu z garażu.
PostWysłany: Śro 8:12, 19 Kwi 2006
Gość

 


Oczywiście,że to tylko klakierzy spółdzielni mogą pisać takie teksty. W sąsiedztwie (ok.500m) jest budynek realizowany w tym samym czasie co etap I naszego obiektu i też podobnej wielkości za to z basenem ogólnodostępnym. Cena 1 m2 wynosiła 3300zł, a po rozliczeniu właściciele lokali dostali po ok.200zł za 1m2 ZWROTU.
PostWysłany: Śro 9:24, 19 Kwi 2006
Gość

 


Anonymous napisał:
A Wiatraczna powolutku ale idzie naprzód, jest wykańczana, ludzie klucze odbierają i wprowadzają się, więc o co to larum?
A u wszystkich developerów wiadomo, że w rezultacie końcowych rozliczeń ZAWSZE są dopłaty, więc dlaczego PAX ma tu być wyjątkiem?



Witam

Jestem mieszkanką budynku na wiatracznej i czytam Wasze forum by dowiedzieć się czegoś więcej o PAX. Przyznam że im więcej czytam, tym bardziej mnie to załamuje. Wiatraczna ma równie poważne problemy co Wasz budynek. Budowa trwa od 2000 r. a ludzie czekaja na mieszkania po 6 lat. Stwierdzenie że Wiatraczna powolutku idzie na przód jest tu mocno nie na miejscu, a ludzie z Wiatracznej wyrażają równie negatywny stosunek co i Wy tutaj w stosunku do sp. PAX. Nie znam nikogo zadowolonego z tej inwestycji i pewnie nie poznam, bo niestety ale PAX nie potrafi lub nie chce zajać się pożądnie swoją działalnością. A skoro i Wasza i Nasza budowa jest o kant d... potłuc to wniosek jest tlyko jeden. Spółdzielnia powinna po ukońceniu zaczętych realizacji zawiesić swą działalność na wieki i nie przyprawiać ludzi o wrzody. Mam nadzieję, że współnie uda nam się wyegzekwować jakieś konkrety dotyczące budowy w zarządzie spółdzielni i że wreszcie PAX weźmie się solidnie do pracy zamiast oszukiwać ludzi na każdym kroku.

Co do dopłat to u nas również szykują się zawrotne kwoty. W większości wynika to niestety z tego, że spółdzielnia nie weryfikuje tego co robią jej pracownicy. Matriały budowlane marnują się na każdym kroku a przecierz to my jako członkowie spółdzielni za to płacimy. Ochrona to podstarzali emeryci, którzy prędzej się schowają w momencie gdy trzeba złapać złodzieja niż za nim pobiegną. A kto płaci za ochronę? MY!

Wszytkie posunięcia finansowe spółdzielni opłacane są z naszej kieszeni, a spółdzielnia wcale się z tym nieliczy. W dużej mierze wynika to z tego, że wielu ludzi nie zdaje sobie tak na prawdę sprawy czym jest spółdzielnia i co daje członkostwo w jej szeregach, a właściwie w naszym przypadku nie tyle daje co do czego nas zobowiązuje. A zobowiązuje przedewszystkim do wykładania kasy na jej realizacje.

Nie wiem czy orientuje się dobrze ale nie jestem tego w stanie zweryfikowac. Natomiast jest to informacja która dobiegła do mnie od różnych osób podczas różnych rozmów więc coś w tym musi być. Otóż wychodzi na to, że spóldzielnia PAX na swoje realizacje posiada jedno konto bankowe. To znaczy że Nasze i Wasze pieniądze niekoniecznie muszą iść na realizację budowy za którą płacimy. Czy nikogo to niegdy nie zastanowiło? Przecierz te pieniądze mogą iść w kosmos równie dobrze a i tak nikt tego nie będzie w stanie sprawdzić.

Osobiście uważam że to co się dzieje to jeden wielki basurd, dzieki czemu mamy w XXI wieku swoje własne alternatywy 4 1/2 Sad

pozdrawiam wszystkich. Gdyby ktoś był zainteresowany naszym forum, lub też rozmową na temat spóldzielni i jakm klwiek podjęciem działań wobec PAXu to zapraszam na http://www.paxwiatraczna.fora.pl/ lub piszcie na [link widoczny dla zalogowanych]
PostWysłany: Sob 0:37, 22 Kwi 2006
rzymowskiego
Gość

 


Sprawa Spółdzielni z mojego punktu widzenia wygląda beznadzielnie,
Już raz kupowałam mieszkanie w spółdzielni Centrum (miała siedzibę na Zurawiej w Wawie). Ostatecznie zbankrutowała i wkłady ostatnich z kupujących, dla których nie dokończono inwestycji przepadły.
Oczywiście Zarząd ma sprawę w Sądzie. Biegli sądowi orzekli, że wyprowadzane były pieniądze. Ale cóż nie ma z czego ściągać, bo osoby piastujące stanowiska w Zarządzie nic "na siebie zapisanego" nie mają. Są raczej biedne, pomimo, że mieszkają w domach, ale rodziny, jeżdżą niezłymi autami, ale niestety nie swoimi. A do sądu na rozprawę przychodzą w powyciąganych czerwonych sweterkach. Spółdzielnia PAX, jej obecny sposób gospodarowania chyba działa podobnie, być może nawet zmierza w tym samym kierunku. Poniżej zamieszczam posty skopiowane z forum Rzymowskiego, może ktoś z Państwa potrafi wytłumaczyć taką działalność?

A może Pan Kajtek był również pośrednikiem w tych transakcjach??

Pozdrawiam, bardzo podoba mi się Wasza aktywaność na forum.


"
Witam Państwa,

ja właściwie mam pytanie albo do Zarządu Sp-ni albo do członków Rady Nadzorczej i może na tym forum nie dowiem się niczego (chyba, że Pan Marek Wekier...), ale poruszę ten temat.

Jak to jest możliwe, że Spółdzielnia znajdująca się w tarapatach finansowych, podnosząca czynsze, "bo jej nie starcza" (ale chyba na odsetki od kredytów zaciągnietych na inne nieruchomości Sad) sprzedaje mieszkanie/apartament (kilka lat temu) w prestiżowym eleganckim budynku, w bardzo dobrej lokalizacji (ul. Sobieskiego), apartament o powierzchni ok. 130 m2 za niespełna 80 tys. zł ????? (niestety nie wiem dokładnie czy z garażem/miejscem postojowym).
Sprzedaż taka według informacji, które posiadam dotyczyła nie pojedynczego lokalu w tym budynku. Nastepnie lokal jest sprzedawany kolejnej osobie za cenę o około 10 % wyższą (prawdopodobnie na pokrycie podatku).

Czy nikt w Spółdzielni, nikt z Rady Nadzorczej nie interesuje się jak to mozliwe, na dzisiejszym rynku nieruchomości w Warszawie, nawet gdyby cena była dwukrotna czy trzykrotna w tej lokalizacji, w tym standardzie takie transakcje wyglądają podejrzanie???

Te wszystkie działania i informacje powodują, że ja mam wrażenie, że uczestniczę (oczywiście troszkę z boku) jak w scenach z dobrego filmu o przekrętach gospodarczych.
Czy te wszystkie osoby, które mają lub mogą lub POWINNY mieć dostęp do takich informacji finansowych (dodatkowo w Sp-ni po takich przejściach, Sp-ni na granicy bankructwa) mają jakiś wspólny interes, układ??
Przecież kontrola finansów w takiej sytuacji to jeden z podstawowych elementów, który powinien leżeć w gestii zainteresowań Rady Nadz.

O czym jeszcze nie wiemy?

Jakie są kolejne plany decydentów?

I dlaczego przez tyle lat (od 2002 roku) Spółdzielnia w ślimaczym tempie podejmuje działania w kierunku wyodrębnienia nieruchomości RZ 17 dla dobra członków Sp-ni Mieszkańców?



PostWysłany: Pią 0:02, 21 Kwi 2006 Odpowiedz z cytatem
Gość






Dodam jeszcze, choć kwota, o której tutaj napiszę jest niższa, ale to będzie tylko jeden przykład. Mam wrażenie, że skala takich działań jest większa w tej Spółdzielni.

Sprawa dotyczy poszerzenia drogi osiedlowej o ok. 18 cm (z przesunięciem krawężnika oczywiście, choć dyskusyjnym jest czy jest potrzebny) na osiedlu Jadźwingów w Wawie.

Według informacji od osoby z tego osiedla (dobrze zorientowanej) Sp-nia nie przygotowała przetargu (OK - może kosztowne??) nie zbierała kilku czy kilkunastu ofert na wykonanie tych prac (tylko telefony - teraz firm, które starają się o klienta nie brakuje). Otrzymała natomiast, od Pana, którego firma wykonywała później te prace pisemko z jednym zdaniem na temat ceny, że przewiduje koszt tych robót na ok. 18 tys. zł.
Faktura, która wpłynęła opiewała na ok. 58 tys. zł. (być może pomyliłam się w tej kwocie o 1 lub 2 tys. zł. - rozmawiając o tym nie wszystkiego było kodowane szczegółowo z powodów - rozmowa była raczej towarzyska - z góry więc przepraszam - ale na 99 % jest to kwota, która została mi podana).

Czyżby zdarzyły się przypadki losowe, nadzwyczajne okoliczności, że cena wzrosła od przewidywanej ponad trzykrotnie? I znów uderzyło to w biedną Spółdzielnię PAX? Jakieś fatum?

Działalność tej Sp-ni wzbudza moje zainteresowanie coraz bardziej.
Jak była przygotowana i podpisana umowa? Chyba w internecie byłyby lepsze umowy, które dopilnują interesu klienta i zabezpieczą przed takim wzrostem kosztów usługi.

Gość, który przekazywał mi tą informację mówił, że zastanawiali się czy nie zgłosić tego do prokuratury jako podejrzenia popełnienia przestępstwa (niech zbada czy rzeczywiście koszty były zawyżone czy jest to tylko sposób na wyprowadzanie pieniędzy czy zabrakło dobrej woli i dbałości o majątek Spółdzielni).

A może poszerzanie drogi pod pretekstem drogi pożarowej było niuzasadnione?? Przecież ktoś odbierał te budynki, ktoś przez tyle lat nadzorował - w końcu to osiedla domów wielorodzinnych.

Ja akurat popieram drogi pożarowe, choć oczywiście docenić je można dopiero, gdy staniemy w sytuacji zagrożenia.
Ale w Spółdzielni, jakiś czas temu, podnosząc telefonicznie temat wyegzekwowania swobodnego dojazdu od ul. Granitowej do RZymowskiego 17 i poddając dodatkowy argument, że przecież brama od ul. Granitowej była projektowana szeroka (przez co kosztowniejsza), właśnie ze względu na konieczność dojazdu wozów straży pożarnej. W naszych realiach - zastawiania dojazdu, gdy czasami przejechać samochodem osobowym jest problem cóż dopiero z wozem straży - kwestia została przyjęta żartobliwym zbyciem, że teraz nikt się nie wtrąca i nie przejmuje tym (oczywiście nie wiem czy to prawda - mam na mysli regulacje).

Jednak wniosek z tego jest jeden: drogi pożarowe na osiedlach "naszej Spółdzielni" muszą być - ale nie wszędzie, nie na każdym osiedlu i nie w każdej sytuacji. Jak trzeba wykonać jakieś prace powodujące nakłady finansowe to jest do dobry i logiczny argument, z którym nikt nie dyskutuje, a jak trzeba działać bez nakładów finansowych, wykonać prace (straż miejska, policja, zarząd dróg miejskich) - to bez tego swobodnego dojazdu dla straży od strony Granitowej jest OK.

Oby tak dalej !"
PostWysłany: Sob 13:31, 22 Kwi 2006
Gość

 


Gościu z Rzymowskiego

Mnie już nic nie dziwi w tej spóldzielni.
Odgłosy o marnotrawstwie na budowie na Wiatracznej, to co Pan opisał, na Rzymowskiego, fuszerki i marnotrawstwo na Stryjeńskich oraz fakt, że nie mamy prawidłowo ustanowionego prawa uzytkowania wieczystego a zarząd i rada nadzorcza udaje, że nic nie wie przy całkowitej obojętności większości mieszkanców naszego osiedla, których bardziej obchodzą drobne sprawy, podczas gdy fundamentalne są nie załatwione, to mnie już nic nie dziwi. To, ze ludzie nie sa aktywni ( pewnie z braku czasu) napewno cieszy decydentów, którzy harcują sobie jak chcą, bo mają obstawionych ludzi na zebraniach przedstawicieli i swoich w radach osiedla i radzie nadzorczej.
Ukoronowaniem całego tego bajzla jest fakt, że ochroniarz poproszony w nocy przez mieszkanca o interwencję , nie tylko odmawia, ale i wyprasza go ze swojej kanciapy twierdząc, ze obcym wstęp wzbroniony.
Ten ochroniarz zapewne zostanie pochwalony przez decydentów, za to, że pokazuje mieszkańcom, gdzie ich miejsce i kto tu rządzi.
Zapewne zobaczymy go dumnie przechadzającego sie po patio i bez zwłoki interwniującego jak piesek zrobi nieopatrznie kupkę, natomiast umknie jego uwadze fakt jak grupa pracowników wyleguje sie na skarpie na Jaworowej, niszcząc przy tym świeżą trawę. Pracownicy to ludzie pracy a mieszkańcy to burżuje, darmozjady, bogate pany, musowo złodzieje, bo tylko takich stać na drogie mieszkania. Oni muszą za to siedzieć w ciasnych pakamerach za marne pieniądze i przyjdzie taki jeden z drugim i mu światło i tlen zabierają i głowę o 5 nad ranem zawracają.
Pogmatwana sytuacja Spółdzielni Pax-u
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin