Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » Strach? Znieczulica? Przeczekanie? Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Śro 19:48, 15 Sie 2012
Gość

 


Anonymous napisał:
To może odwrócić pytanie - czy nigdy w życiu nie spotkał się pAn/Pani z głosnym zachowaniem sąsiadów typu nocna impreza? NIGDY? A gdy nie dawali Państwu zmrużyć oka, jak reagowaliście? Przeczekaniem? Udawaniem, że "nikogo nie ma w domu"? Jak 98% mieszkanców osiedla Stryjeńskich?


Mi się raz zdarzyło, że impreza piętro niżej przekraczała moje granice tolerancji. Ale ponieważ to były wakacje, sobota, to postanowiłam dać im czas do 24.00, a potem zainterweniuję. Ale o 24.00 zapadła cisza, widocznie sąsiedzi uznali, że sąsiadom też się należy spokój. Więc zasadniczo nie mam zastrzeżeń.

I od razu w kwestii czegośtam w klatce G: nawet nie wiem, w którym miejscu jest ta klatka i nie, ine słyszę żadnych niepokojących odgłosów.
PostWysłany: Czw 8:54, 16 Sie 2012
Gość

 


Bydło nic uiac nic dodac
PostWysłany: Czw 10:26, 16 Sie 2012
Gość

 


[quote="Anonymous"]
Anonymous napisał:
I od razu w kwestii czegośtam w klatce G: nawet nie wiem, w którym miejscu jest ta klatka i nie, ine słyszę żadnych niepokojących odgłosów.


Bez komentarza
PostWysłany: Czw 10:34, 16 Sie 2012
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
I od razu w kwestii czegośtam w klatce G: nawet nie wiem, w którym miejscu jest ta klatka i nie, ine słyszę żadnych niepokojących odgłosów.


Bez komentarza


Ponieważ? Jakiś obowiązek jest, żeby znać rozkład klatek? I robić regularne obchody w celu namierzenia ewentualnych być może hałasowiczów? Bez jaj. Ja się na przykład w ogóle nie zapuszczam na teren 2 etapu i też nie wiem, gdzie jest klatka G.
PostWysłany: Pią 0:31, 17 Sie 2012
Gość

 


Jaka dojrzała, rzeczowa dyskusja... A człowiek chciał tylko wiedzieć, jak reagujecie na chamskich głosnych sąsiadów...
PostWysłany: Pią 8:49, 17 Sie 2012
Gość

 


Typowe dla tego forum
PostWysłany: Pią 9:06, 17 Sie 2012
Gość

 


Anonymous napisał:
Jaka dojrzała, rzeczowa dyskusja... A człowiek chciał tylko wiedzieć, jak reagujecie na chamskich głosnych sąsiadów...


Nie chciał się niczego dowiedzieć, tylko wpadł z oskarżycielskim zarzutem, że jesteśmy bierni i zastraszeni (hint: tytuł wątku i forma pierwszego posta). Po takim otwarciu chyba nikt rozsądny nie spodziewał się rzeczowej dyskusji. Bo dyskutować to trzeba umieć.
PostWysłany: Sob 12:46, 18 Sie 2012
Gość

 


Jacy wszyscy wrażliwi, ojej...
W tytule wątku umieścił pytanie, czyli zachętę do syskusji, a nie stwierdzenie.
Ale wychodzi na to, że po prostu naprawdę ludziska są zastraszeni i każdą głośna imprę u sąsiada przeczekują. Jedyny wniosek.
Zresztą wystarczy poobserwować, co sie dzieje, gdy jest naruszana cisza nocna - NIC.
A dlaczego?
Odpowiedzcie sobie szanowni Państwo sami przed sobą, zammiast atakowac innych, bo to klasyczny sposób zakrzyczenia własnych słabości.
PostWysłany: Sob 13:45, 18 Sie 2012
Gość

 


Anonymous napisał:
W tytule wątku umieścił pytanie, czyli zachętę do syskusji, a nie stwierdzenie.


Oczywiście. A zadawania pytań uczył się od świętej pamięci Andrzeja Leppera. Ten sam styl.
Re: Strach? Znieczulica? Przeczekanie?
PostWysłany: Sob 17:38, 18 Sie 2012
Gość

 


[quote="Anonymous"]
Anonymous napisał:
Wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy (do ok. 2) na balkonie sąsiedniego bloku do naszego (chyba Stryjeńskich 17), na drugim piętrze (nie licząc wysokiego partero-piętra) od strony Jaworowej odbywała się BARDZO GŁOŚNA IMPREZA, głównie na balkonie należącym do małego mieszkanka, z udziałem kilkunastu osób. Wylegały na balkon non stop, drąc się, głośno gadając i wydając tysiące innych odgłosów w środku nocy.
Mam pytanie. Czy Państwo nie dzwonią na policję, bo a) tego nie słyszycie, b) boicie się reagować, c) kochacie nie spać do drugiej w nocy, d) jest Wam w życiu absolutnie wszystko jedno, także co do tego, czy chamstwo nas do reszty zaleje, czy nie?
PYTAM ZUPEŁNIE POWAŻNIE.
I niech nie będzie to dyskusja o tym, czy ja zareagowałem, czy nie.
Mam wrażenie, że jestem dziwolągiem, który w środku nocy przy masakrycznych hałasach nie może spać. I w dodatku nie ma we mnie zgody na bezczelne, głupie chamstwo.






[list=][img]Jacy wszyscy wrażliwi, ojej...
W tytule wątku umieścił pytanie, czyli zachętę do syskusji, a nie stwierdzenie.
Ale wychodzi na to, że po prostu naprawdę ludziska są zastraszeni i każdą głośna imprę u sąsiada przeczekują. Jedyny wniosek.
Zresztą wystarczy poobserwować, co sie dzieje, gdy jest naruszana cisza nocna - NIC.
A dlaczego?
Odpowiedzcie sobie szanowni Państwo sami przed sobą, zammiast atakowac innych, bo to klasyczny sposób zakrzyczenia własnych słabości.[/img]






Ile w tych słowach jest pretensji do ludzi, zjadliwej oceny i ataku po prostu.Czy autor/ autorzy naprawdę nie są w stanie tego zauważyć?

Czy nie lepiej zamiast wylewania żali, robienia sondaży, po prostu jak coś przeszkadza to dzwonić samemu na policję, bez oglądania się na innych, bo być może inni mają lepsze stopery, zamykają okna, albo mają mocny sen, albo po prostu fala dźwiękowa inaczej się rozchodzi, wiec jedni słyszą bardziej inni mniej.
Ja tej nocy byłam po wyczerpującym treningu i spałam jak zabita, ale w mniemaniu powyższych autorów, jak widzę i tak pewnie jestem zastraszona i oglądam się na innych, a moją słabością jest zbyt twardy sen, zamiast czuwania, komu by tu w nocy towarzyszyć w ramach społecznego wsparcia, w dzwonieniu na policję.
Re: Strach? Znieczulica? Przeczekanie?
PostWysłany: Wto 20:25, 21 Sie 2012
Gość

 


[quote="Anonymous"]
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy (do ok. 2) na balkonie sąsiedniego bloku do naszego (chyba Stryjeńskich 17), na drugim piętrze (nie licząc wysokiego partero-piętra) od strony Jaworowej odbywała się BARDZO GŁOŚNA IMPREZA, głównie na balkonie należącym do małego mieszkanka, z udziałem kilkunastu osób. Wylegały na balkon non stop, drąc się, głośno gadając i wydając tysiące innych odgłosów w środku nocy.
Mam pytanie. Czy Państwo nie dzwonią na policję, bo a) tego nie słyszycie, b) boicie się reagować, c) kochacie nie spać do drugiej w nocy, d) jest Wam w życiu absolutnie wszystko jedno, także co do tego, czy chamstwo nas do reszty zaleje, czy nie?
PYTAM ZUPEŁNIE POWAŻNIE.
I niech nie będzie to dyskusja o tym, czy ja zareagowałem, czy nie.
Mam wrażenie, że jestem dziwolągiem, który w środku nocy przy masakrycznych hałasach nie może spać. I w dodatku nie ma we mnie zgody na bezczelne, głupie chamstwo.






[list=][img]Jacy wszyscy wrażliwi, ojej...
W tytule wątku umieścił pytanie, czyli zachętę do syskusji, a nie stwierdzenie.
Ale wychodzi na to, że po prostu naprawdę ludziska są zastraszeni i każdą głośna imprę u sąsiada przeczekują. Jedyny wniosek.
Zresztą wystarczy poobserwować, co sie dzieje, gdy jest naruszana cisza nocna - NIC.
A dlaczego?
Odpowiedzcie sobie szanowni Państwo sami przed sobą, zammiast atakowac innych, bo to klasyczny sposób zakrzyczenia własnych słabości.[/img]






Ile w tych słowach jest pretensji do ludzi, zjadliwej oceny i ataku po prostu.Czy autor/ autorzy naprawdę nie są w stanie tego zauważyć?

Czy nie lepiej zamiast wylewania żali, robienia sondaży, po prostu jak coś przeszkadza to dzwonić samemu na policję, bez oglądania się na innych, bo być może inni mają lepsze stopery, zamykają okna, albo mają mocny sen, albo po prostu fala dźwiękowa inaczej się rozchodzi, wiec jedni słyszą bardziej inni mniej.
Ja tej nocy byłam po wyczerpującym treningu i spałam jak zabita, ale w mniemaniu powyższych autorów, jak widzę i tak pewnie jestem zastraszona i oglądam się na innych, a moją słabością jest zbyt twardy sen, zamiast czuwania, komu by tu w nocy towarzyszyć w ramach społecznego wsparcia, w dzwonieniu na policję.


NIKT NIGDY NICZEGO nie słyszy. Ma lepsze stopery i szczelniej zamknięte okna w upał. Albo coś tam.
Wszystko, tylko nie czekanie na to, że ktoś inny załatwi cos za nas i np. zadzwoni na policję.
To wszystko nie o tych, którzy naprawdę niczego nie słyszą.
To pytanie, dlaczego ci, któzy słyszą, nie reagują.
Bo nie reagują.
nocne polakow rozmowy
PostWysłany: Nie 1:31, 27 Lip 2014
a44
Gość

 


NIKT NIGDY NICZEGO nie słyszy. Ma lepsze stopery i szczelniej zamknięte okna w upał. Albo coś tam.
Wszystko, tylko nie czekanie na to, że ktoś inny załatwi cos za nas i np. zadzwoni na policję.
To wszystko nie o tych, którzy naprawdę niczego nie słyszą.
To pytanie, dlaczego ci, któzy słyszą, nie reagują.
Bo nie reagują.

Dokładnie tak, niestety...
Re: Strach? Znieczulica? Przeczekanie?
PostWysłany: Nie 20:09, 27 Lip 2014
Gość

 


Anonymous napisał:
Wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy (do ok. 2) na balkonie sąsiedniego bloku do naszego (chyba Stryjeńskich 17), na drugim piętrze (nie licząc wysokiego partero-piętra) od strony Jaworowej odbywała się BARDZO GŁOŚNA IMPREZA, głównie na balkonie należącym do małego mieszkanka, z udziałem kilkunastu osób. Wylegały na balkon non stop, drąc się, głośno gadając i wydając tysiące innych odgłosów w środku nocy.
Mam pytanie. Czy Państwo nie dzwonią na policję, bo a) tego nie słyszycie, b) boicie się reagować, c) kochacie nie spać do drugiej w nocy, d) jest Wam w życiu absolutnie wszystko jedno, także co do tego, czy chamstwo nas do reszty zaleje, czy nie?
PYTAM ZUPEŁNIE POWAŻNIE.
I niech nie będzie to dyskusja o tym, czy ja zareagowałem, czy nie.
Mam wrażenie, że jestem dziwolągiem, który w środku nocy przy masakrycznych hałasach nie może spać. I w dodatku nie ma we mnie zgody na bezczelne, głupie chamstwo.


Szanowny Panie, mieszkańcy naszego osiedla nie dzwonią do administracji gdy nie ma ciepła bądź ciepłej wody w całym pionie...tylko czekają, aż któryś z sąsiadów to za nich zrobi , więc proszę nie wymagać, że ktoś pofatyguje się z telefonem na policję!!! Będą siedzieli, zęby zaciskali, ale nie zgłoszą ...przecież komuś to będzie przeszkadzało i zadzwoni za nich!!!
Kilka lat temu przeszkadzały mi głośne pijackie libację( bo imprezami trudno to było nazwać) wspomnianego tu już wcześniej młodego człowieka, ale oprócz autorki w/w postu nie można było liczyć na pomoc z żadnej strony Sad nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział... jak widać mimo upływu lat na Stryjeńskich 19 nic się nie zmieniło!!!
PostWysłany: Nie 20:58, 27 Lip 2014
a44
Gość

 


no to najwyższy czas to zmienić. Mam w nosie to, że "większość" udaje, że tego nie widzi. Wystarczy, że kilka (a z pewnością dużo więcej) osób zdaje sobie sprawę z tego, że oddając chamstwu pole działamy na własną szkodę.
Pytanie autora wątku jest jak najbardziej aktualne i słuszne.
PostWysłany: Nie 21:49, 27 Lip 2014
Gość

 


Ale czemu właściwie służy ten wątek po 2.latach?
Strach? Znieczulica? Przeczekanie?
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 3  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin