Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » O dzieciach i psach Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Sob 18:39, 24 Wrz 2016
Gość

 


[quote="Anonymous"]
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

I to uzasadnia obsrywanie i obsikiwanie patio? Dziwna logika.


Nie. Ale nie rozumiem czemu jest przyzwolenie społeczne na niszczenie patio przez dzieci, a przez psy nie. To jakaś pokręcona logika. Albo wszystkim wolno albo nie wolno nikomu.


Trzyletnie dzieci myślą w ten sposób: on zrobił źle, to ja też. Potem człowiek zaczyna rozumieć, że jak chce, żeby wszyscy postępowali właściwie, to należy zacząć od siebie. A potem kupuje sobie psa i cofa się do poziomu trzylatka...


Chyba się nie rozumiemy. Ani dzieci ani psy nie powinny niszczyć patio. Natomiast nie rozumiem logiki zaprezentowanej wcześniej, że dzieci niszczą patio rzadziej, więc jest ok, a psy częściej, więc nie jest ok.


Nie jest ok ani jedno ani drugie.
Różnica polega na tym, że kopanie w szary murek - wbrew insynuacjom - nie niszczy murka (a przynajmniej nie powinno), kopanie w białą ścianę owszem niszczy i powinno się dzieciom zwracać uwagę, a przy uporczywym zachowaniu karać rodziców finansowo. Co zresztą - z tego co wiem, miało już miejsce przy niszczeniu klatek C i D. Niemniej jednak, tak zniszczone ściany wymagają przeszpachlowania i pomalowania co jakiś czas.
Systematycznie obsikiwana okolica wymaga zdecydowanie większych nakładów, żeby pozbyć się charakterystycznego zapaszku oraz wżartego w otoczenie moczu. Poza tym kontakt zarówno dzieci jak i dorosłych z odchodami cudzych piesków jest bezpośrednio bardziej uciążliwy niż patrzenie na brudną ścianę.
Naprawdę trzeba mieć dużo złej woli, żeby porównywać te dwie rzeczy.[/quoteprzepraszam
Ńiszczenie ścian to jedno, a doznania słuchowe osób skazanych na walenie piłką w ściany to DRUGIE WAŻNIEJSZE. Ale właścicielom psów załatwiających się na patio przydałaby sie odrobina wyobraźni lub wdepnięcie w to g.... w drodze powrotnej ze spaceru.LI
PostWysłany: Sob 22:19, 08 Paź 2016
Gość

 


Ciekawe czy to ktoś z naszych kochanych sąsiadów się przeprowadził i znowu mu jakieś dzieciaki przeszkadzają Very Happy
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zorganizowali-gang-dzieciakow-br-i-pomazali-chodniki,213946.html
PostWysłany: Nie 9:04, 09 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Ciekawe czy to ktoś z naszych kochanych sąsiadów się przeprowadził i znowu mu jakieś dzieciaki przeszkadzają Very Happy
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zorganizowali-gang-dzieciakow-br-i-pomazali-chodniki,213946.html


Tak,u mnie te rysowanki na patio, ale i na ścianach klatki schodowej nie wzbudzają entuzjazmu, ale rozumiem wkurzenie tych ludzi i ich akcję, bo sąsiedzi walczący z nimi przegięli. Ważny jest umiar z każdej strony.
PostWysłany: Nie 10:32, 09 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Ciekawe czy to ktoś z naszych kochanych sąsiadów się przeprowadził i znowu mu jakieś dzieciaki przeszkadzają Very Happy
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zorganizowali-gang-dzieciakow-br-i-pomazali-chodniki,213946.html


Tak,u mnie te rysowanki na patio, ale i na ścianach klatki schodowej nie wzbudzają entuzjazmu, ale rozumiem wkurzenie tych ludzi i ich akcję, bo sąsiedzi walczący z nimi przegięli. Ważny jest umiar z każdej strony.


Rysowanki na ścianach należy bezwzględnie tępić. Ale na chodniku? Bez jaj.
PostWysłany: Nie 12:00, 09 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Ciekawe czy to ktoś z naszych kochanych sąsiadów się przeprowadził i znowu mu jakieś dzieciaki przeszkadzają Very Happy
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zorganizowali-gang-dzieciakow-br-i-pomazali-chodniki,213946.html

Dzieciaki z reguły nie przeszkadzają jak potrafią zachować sie z poszanowaniem pozostałych mieszkańców. Walenie piłką po ścianach, murkach i baraku nie usposabia do walących przyjaźnie. Drugi Lewandowski i tak się tu nie wychowa. Co do odchodów - przeszkadzają i te pochodzące od psów i od dzieci.
PostWysłany: Nie 14:30, 09 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Ciekawe czy to ktoś z naszych kochanych sąsiadów się przeprowadził i znowu mu jakieś dzieciaki przeszkadzają Very Happy
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zorganizowali-gang-dzieciakow-br-i-pomazali-chodniki,213946.html

Dzieciaki z reguły nie przeszkadzają jak potrafią zachować sie z poszanowaniem pozostałych mieszkańców. Walenie piłką po ścianach, murkach i baraku nie usposabia do walących przyjaźnie. Drugi Lewandowski i tak się tu nie wychowa. Co do odchodów - przeszkadzają i te pochodzące od psów i od dzieci.


Nie wychowa się, bo usłużni sąsiedzi prędzej zadzwonią do opieki społecznej niż przymkną oko na bawiące się dziecko. Ot takie małe piekiełko.
Barak rezonuje, ściana się brudzi, ok. Ale murek? Ani się dźwięk nie niesie ani nie brudzi. Ale nie, ma nie kopać bo nie. Niech mu rodzice kupią papier i kredki i niech rysuje kwiatki.
PostWysłany: Pon 9:24, 10 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:


Nie wychowa się, bo usłużni sąsiedzi prędzej zadzwonią do opieki społecznej niż przymkną oko na bawiące się dziecko. Ot takie małe piekiełko.
Barak rezonuje, ściana się brudzi, ok. Ale murek? Ani się dźwięk nie niesie ani nie brudzi. Ale nie, ma nie kopać bo nie. Niech mu rodzice kupią papier i kredki i niech rysuje kwiatki.


Nie? To chętnie przyjdę do Pana/Pani na klatkę, ustawię taki pseudo-murek i będę kopać piłką pod Pana/Pani drzwiami. Ot, takie małe piekiełko - mi nie przeszkadza (bo pewnie mam okna nie na patio), to nawet nie postaram się zrozumieć innych.
PostWysłany: Pon 15:27, 10 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:


Nie wychowa się, bo usłużni sąsiedzi prędzej zadzwonią do opieki społecznej niż przymkną oko na bawiące się dziecko. Ot takie małe piekiełko.
Barak rezonuje, ściana się brudzi, ok. Ale murek? Ani się dźwięk nie niesie ani nie brudzi. Ale nie, ma nie kopać bo nie. Niech mu rodzice kupią papier i kredki i niech rysuje kwiatki.


Nie? To chętnie przyjdę do Pana/Pani na klatkę, ustawię taki pseudo-murek i będę kopać piłką pod Pana/Pani drzwiami. Ot, takie małe piekiełko - mi nie przeszkadza (bo pewnie mam okna nie na patio), to nawet nie postaram się zrozumieć innych.


Ależ mam okna na patio. I mam na piętrze dzieci (nie swoje, sąsiadów), które lubią sobie na klatce coś poodbijać. I jeszcze fizykę trochę ogarniam. I na patio odbijanie od murka nie niesie tak, jak na klatce. Proszę kiedyś sprawdzić.
PostWysłany: Pon 17:23, 10 Paź 2016
???
Gość

 


Proszę Państwa,

Żyjemy na tym osiedlu w dużym zagęszczeniu, fatalnej akustyce mieszkań oraz patio, dlatego nie widzę tu możliwości na swobodę nieograniczonej ekspresji działań zarówno przez dzieci jak i dorosłych. To jest tak jak siedzenie w zatłoczonym środku komunikacji, każde poruszenie kończy się szturchnięciem sąsiada. Mamy nieustannie nasyłać na siebie policję i inne służby, czy procesować się w sądach?
Musimy się jakoś ograniczać, bo inaczej będziemy żyli w nieustannych kłótniach i pretensjach.
Wokoło mamy łąki, lasy, tereny zielone, niekiepską nawet górkę, place zabaw, dlaczego więc tam nie możecie się wyhasać, pograć w piłkę, wykrzyczeć i wybiegać, pojeździć na rolkach i hulajnogach, czemu akurat na patio, albo w domu po/na terakocie.
PostWysłany: Pon 17:34, 10 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:


Ależ mam okna na patio. I mam na piętrze dzieci (nie swoje, sąsiadów), które lubią sobie na klatce coś poodbijać. I jeszcze fizykę trochę ogarniam. I na patio odbijanie od murka nie niesie tak, jak na klatce. Proszę kiedyś sprawdzić.


Na 10 piętrze kopanie w murek niesie się inaczej niż na parterze na przykład. Proszę kiedyś sprawdzić Smile Inaczej mówiąc: dźwięk odbijanej piłki o cokolwiek jest w dłuższym okresie wkur... irytujący.
PostWysłany: Pon 19:00, 10 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:


Ależ mam okna na patio. I mam na piętrze dzieci (nie swoje, sąsiadów), które lubią sobie na klatce coś poodbijać. I jeszcze fizykę trochę ogarniam. I na patio odbijanie od murka nie niesie tak, jak na klatce. Proszę kiedyś sprawdzić.


Na 10 piętrze kopanie w murek niesie się inaczej niż na parterze na przykład. Proszę kiedyś sprawdzić Smile Inaczej mówiąc: dźwięk odbijanej piłki o cokolwiek jest w dłuższym okresie wkur... irytujący.

A ja jednak zawiadomię opiekę społeczna jeśli rodzice są niewydolni wychowawczo. Pozdrawiam rodziców - ogarnijcie swoje dzieci
PostWysłany: Pon 19:28, 10 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:


Ależ mam okna na patio. I mam na piętrze dzieci (nie swoje, sąsiadów), które lubią sobie na klatce coś poodbijać. I jeszcze fizykę trochę ogarniam. I na patio odbijanie od murka nie niesie tak, jak na klatce. Proszę kiedyś sprawdzić.


Na 10 piętrze kopanie w murek niesie się inaczej niż na parterze na przykład. Proszę kiedyś sprawdzić Smile Inaczej mówiąc: dźwięk odbijanej piłki o cokolwiek jest w dłuższym okresie wkur... irytujący.

A ja jednak zawiadomię opiekę społeczna jeśli rodzice są niewydolni wychowawczo. Pozdrawiam rodziców - ogarnijcie swoje dzieci


Rodzice niewydolni, bo dziecko gra w piłkę? Interesujące.
PostWysłany: Pon 22:02, 10 Paź 2016
Gość

 


??? napisał:
Proszę Państwa,

Żyjemy na tym osiedlu w dużym zagęszczeniu, fatalnej akustyce mieszkań oraz patio, dlatego nie widzę tu możliwości na swobodę nieograniczonej ekspresji działań zarówno przez dzieci jak i dorosłych. To jest tak jak siedzenie w zatłoczonym środku komunikacji, każde poruszenie kończy się szturchnięciem sąsiada. Mamy nieustannie nasyłać na siebie policję i inne służby, czy procesować się w sądach?
Musimy się jakoś ograniczać, bo inaczej będziemy żyli w nieustannych kłótniach i pretensjach.
Wokoło mamy łąki, lasy, tereny zielone, niekiepską nawet górkę, place zabaw, dlaczego więc tam nie możecie się wyhasać, pograć w piłkę, wykrzyczeć i wybiegać, pojeździć na rolkach i hulajnogach, czemu akurat na patio, albo w domu po/na terakocie.


Temu na patio, bo tu jest najbliższy plac zabaw, pod oknami własnego mieszkania. Dlaczego dzieciaki miałyby chodzić na inne place zabaw, pod cudze okna? I dlaczego koniecznie musicie nasyłać na bawiące się dzieci policję? Naprawdę mieliście tak beznadziejne dzieciństwo, że teraz musicie się mścić bez opamiętania?
PostWysłany: Wto 9:43, 11 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:

Temu na patio, bo tu jest najbliższy plac zabaw


Plac zabaw. Nie boisko. I nie tor wyścigowy dla rowerów, rolek i innych.
PostWysłany: Wto 9:50, 11 Paź 2016
Gość

 


Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Temu na patio, bo tu jest najbliższy plac zabaw


Plac zabaw. Nie boisko. I nie tor wyścigowy dla rowerów, rolek i innych.


No tak, bo na plac zabaw to tylko z książką.
O dzieciach i psach
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 5  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin