Rejestracja FAQ Użytkownicy Szukaj Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna

Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne » Komoda Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Komoda
PostWysłany: Sob 15:57, 07 Kwi 2007
Kl.H
Gość

 


Szanowni Państwo,
Z I piętra w klatce H (etap II) zniknęła komoda, która stała na korytarzu, pod ścianą, przy oknie, nieopodal windy. Komoda nie została wystawiona na śmietnik, cały czas pozostawała moją własnością. Przez kilka dni wisiała tam również kartka informująca, kto jest właścicielem. Kiedy tylko zniknęła na jeden dzień, znikneła również komoda. Jeżeli ktoś pomyślał, że ten mebel mozna było sobie tak po prostu zabrać, niestety pomylił się. Jeżeli ktoś wie co się stało z opisywanym meblem, proszę o informacje, ewentualnie jeżeli ktoś nieopatrznie zabrał komodę, bardzo proszę o zwrot. Od ochrony wiem, że nie widziano, aby ktoś wynosił ten mebel na podwórko, a zatem mniemam, że mógł ją sobie przywłaszczyć ktoś z mieszkańców. Jeżeli tak było faktcznie, proszę zwrócić moją własność.
Klatka H, lokal nr 494.
PostWysłany: Pon 16:53, 09 Kwi 2007
obserwator
Gość

 


Sad

Złodzieje są wsród nas!!!!!!!!!
Przykre!
PostWysłany: Pon 17:53, 09 Kwi 2007
Gość

 


Nie wszyscy mają internet, więc może lepiej wywiesić na klatce informację, że komoda nie była wystawiona do zabrania i zaapelować o zwrot swojej własności.
Myśłałam, że nic bardziej dziwnego nie moze się juz wydarzyć jak kradzież z V piętra na klatce F różowego składaka - "Flaminga", ale widzę, ze są jeszcze i takie popisowe akcje, jak kradzież komody wystawionej na klatkę w tajemniczych okolicznościach.
PostWysłany: Wto 10:07, 10 Kwi 2007
Zigi

 
Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 258
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: klatka C


A ja powiem tak - i bardzo dobrze. Trzymanie na klatce mebli / butów, puszek z farbami po remoncie itp itd - to szczyt wiesniactwa. Klatka schodowa to nalezy do nas wszystkich. Od spoldzielni kupilismy na wklasnosc to co zaczyna sie od progu naszych drzwi - tam "wolnosc tomku w swoim domku", lub "róbta co chceta". Ja osobiscie nie zycze sobie abym ja, moja rodzina i odwiedzając mnie goscie ogladali czyjes meble, pralki, a nie daj boze buty.
W poprzednim swoim mieszkaniu mialem sasiadów którzy byli zakochani w meblowaniu korytarzy na klatce. Poza tym dwie mieszkające tam osdoby trzymały na klatce 13 (słownie: trzynascie) par butów. Skonczylo sie tym ze w ramach wyegzekwowania przepisów pozarowych wszytsko zostało usuniete przez administracje. Nie chwaląc sie ja bylem inicjatorem tej akcji.

Tak wiec - byc moze te komode usuneła administacja. A jesli nie - moze ktos z sasiadów miał podobne odczucia jak ja...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 14:21, 10 Kwi 2007
Gość 2
Gość

 


Zigi napisał:
A ja powiem tak - i bardzo dobrze. Trzymanie na klatce mebli / butów, puszek z farbami po remoncie itp itd - to szczyt wiesniactwa. Klatka schodowa to nalezy do nas wszystkich. Od spoldzielni kupilismy na wklasnosc to co zaczyna sie od progu naszych drzwi - tam "wolnosc tomku w swoim domku", lub "róbta co chceta". Ja osobiscie nie zycze sobie abym ja, moja rodzina i odwiedzając mnie goscie ogladali czyjes meble, pralki, a nie daj boze buty.
W poprzednim swoim mieszkaniu mialem sasiadów którzy byli zakochani w meblowaniu korytarzy na klatce. Poza tym dwie mieszkające tam osdoby trzymały na klatce 13 (słownie: trzynascie) par butów. Skonczylo sie tym ze w ramach wyegzekwowania przepisów pozarowych wszytsko zostało usuniete przez administracje. Nie chwaląc sie ja bylem inicjatorem tej akcji.

Tak wiec - byc moze te komode usuneła administacja. A jesli nie - moze ktos z sasiadów miał podobne odczucia jak ja...


Zigi ma rację.
Pamiętam jak oglądałam z pośrednikami mieszkania i prawie w większości na klatkach schodowych były takie pozamykane częsci korytarzy do kilku mieszkań, a tam po prostu kołchoz: szafy, pawlacze, stosy butów, klatki po zwierzętach i to wszystko oczywiście na starych dywanach w pstrokatych kolorach a' la kobierce z krainy tysiąca i jednej nocy. Jak tylko to widziałam natychmiast rezygnowałam z dalszego oglądania mieszkania.
Całe szczęście tego u nas nie ma, dlatego myślę, że należy od samego początku zgnieść w zarodku takie wystawianie gratów na korytarze, bo jak jeden się uchowa to następne się pojawią w krótkim czasie.
Dobrz Zigi, ze odważnie wypowiedziałeś się na ten temat. Popieram Cię całkowicie.
.............i pozostanie już tylko tajemnicą po co ktoś na kilka dni wystawił komodę na klatkę . Moze chciał ją odświeżyć i polakierować żeby w domu nie śmierdziało, może przeszkadzała w wiosennych porządkach? nie wiadomo.
W każdym razie ktoś podobno widział armię korników uciekających przez patio w stronę lasu. Nie stwierdzono, aby wynosiły komodę na swoich plecach. Wink
PostWysłany: Wto 22:58, 10 Kwi 2007
Kl.H
Gość

 


komoda została wystawiona na korytarz z resztą mebli, które podolegały wymianie (ustawione zresztą pod oknem przy windzie, gdzie jest dość szeroko:). i z dnia na dzień były stopniowo wywożone. w środę została już tylko komoda, która czekała na wywóz w czwartek.
nie wydaje mi się, żeby wystawienie mebli na kilka dni (od piątku do środy) i stopniowe ich wywożenie uprawniało kogokolwiek do zabrania cudzej własności.
nie jestesmy fanami wystawiania butów, klatek czy pralek na wspólny korytarz i tu pełna zgoda z Zigim. są jednak sytuacje, w których np. nie da sie segmentu wystawić na balkon.
chcieliśmy, żeby mieszkańcy naszego bloku mieli świadomość wśród kogo mieszkająSmile
czasem jednak warto najpierw spytać, a dopiero potem złośliwie komentować.
PostWysłany: Śro 8:43, 11 Kwi 2007
TPR
Gość

 


Ano warto, ale jak widać, niektórzy lubią trollować na forach, mimo że niekoniecznie mają pojęcie o czym piszą, bo wcześniej nie spytają. Konstruktywnego nic nie napiszą (bo ani to na temat poruszony przez właściciela, ani mu pomocny), ale za to dowalić komuś - to jak najbardziej.

Ja nie wiem, może ja jestem dziwny, ale wychowali mnie rodzice tak, aby być przyjaznym wobec ludzi, a nie podłym i szukać tylko kazji, aby komuś dosolić. I mam znajomych, którzy mieszkają na osiedlach, gdzie ludzie trzymają np. wózek na korytarzu, albo rower. Bo nie mają miejsca. Bo nie mają balkonu. Powodów może być wiele, tylko trzeba się wysilić, aby chociaż spróbować je zrozumieć, a nie od razu podchodzić do sąsiada jak do lenia i brudasa. Bo nie oznacza to, że robią od razu chlew i trzymają na korytarzu połowę swojego dobytku, po drugie robią to wszystko w taki sposób, aby innym nie przeszkadzać. I nikt nikomu do gardła nie skacze, a jeżeli już coś komuś nie odpowiada, to ludzie są cywilizowani i po prostu pukają i rozmawiają o czymś. A wynika to z tego prostego faktu, że po pierwsze się szanują, a po drugie chcą sobie nawzajem pomagać, a nie odwrotnie. I do głowy im nie przyjdzie, aby po prostu komuś coś ukraść. To jest sposób na wprowadzanie rzekomego porządku i tzw. "dobrych obyczajów"? Co to za brednie w ogóle? A tutaj, jak napisał autor wątku, nawet nie było tak, że ktoś zrobił sobie skład na korytarzu, tylko trzymał tam meble przez chwilę, w trakcie wymiany. I co? I od razu komuś się spodobało, a tutaj jeszcze Panowie piszą, że to dobrze? Żenada.
PostWysłany: Śro 9:41, 11 Kwi 2007
Gość 2
Gość

 


TPR napisał:
Ano warto, ale jak widać, niektórzy lubią trollować na forach, mimo że niekoniecznie mają pojęcie o czym piszą, bo wcześniej nie spytają. Konstruktywnego nic nie napiszą (bo ani to na temat poruszony przez właściciela, ani mu pomocny), ale za to dowalić komuś - to jak najbardziej.
Ja nie wiem, może ja jestem dziwny, ale wychowali mnie rodzice tak, aby być przyjaznym wobec ludzi, a nie podłym i szukać tylko kazji, aby komuś dosolić. I mam znajomych, którzy mieszkają na osiedlach, gdzie ludzie trzymają np. wózek na korytarzu, albo rower. Bo nie mają miejsca. Bo nie mają balkonu. Powodów może być wiele, tylko trzeba się wysilić, aby chociaż spróbować je zrozumieć, a nie od razu podchodzić do sąsiada jak do lenia i brudasa. Bo nie oznacza to, że robią od razu chlew i trzymają na korytarzu połowę swojego dobytku, po drugie robią to wszystko w taki sposób, aby innym nie przeszkadzać. I nikt nikomu do gardła nie skacze, a jeżeli już coś komuś nie odpowiada, to ludzie są cywilizowani i po prostu pukają i rozmawiają o czymś. A wynika to z tego prostego faktu, że po pierwsze się szanują, a po drugie chcą sobie nawzajem pomagać, a nie odwrotnie. I do głowy im nie przyjdzie, aby po prostu komuś coś ukraść. To jest sposób na wprowadzanie rzekomego porządku i tzw. "dobrych obyczajów"? Co to za brednie w ogóle? A tutaj, jak napisał autor wątku, nawet nie było tak, że ktoś zrobił sobie skład na korytarzu, tylko trzymał tam meble przez chwilę, w trakcie wymiany. I co? I od razu komuś się spodobało, a tutaj jeszcze Panowie piszą, że to dobrze? Żenada.


Z tym leniem i brudasem oraz skakaniem sobie do gardła to Pan przesadził. Nie zauważyłam też aby ktoś komuś chciał dowalić, za to w Pańskiej wypowiedzi jest strasznie dużo jadu i goryczy tak, ze ciężar tej riposty taki jakiś nieadekwatyny do sytuacji, a czy tego typu reakcje i odpowiedzi to też wynik wychowania przez rodziców. Zauważyłam również , ze według Pana przyjaźn wobec ludzi, o której Pan napisał to tylko widocznie do przyjaciół, a wrogów można zmieszac z błotem, no i zawsze dowalić komuś jak najbardziej.

Jeżeli natomiast Pan z klatki H poczuł się dotknięty i odebrał tekst o kornikach jako złośliwość to przepraszam nie chciałam nikogo urazić.

Natomiast nie zmienię mojego zdania na temat przechowywania sprzętów na klatce schodowej, choćby mnie nawet próbowano obrażać w równie chamski sposób jak TPR.
PostWysłany: Śro 10:08, 11 Kwi 2007
Zigi

 
Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 258
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: klatka C


Moja odpowiedz bazowała na informacjach jakie przedstawił nam wątkotwórca - na podstawie tych informacji mozna wysnuć wnioski ze komoda została wystawiona na zawsze - brak tam informacji iz sytuacja miała charaketr tymczasowy. To raz. Dwa - ze nawet tymczasowosć słabo usprawiedliwia. Ja bym nie chcial zeby na klatce stalo cos chocby dzien czy dwa. Gdybym chcial wymienic meble to najpierw wywiózłbym stare, potem zakupił nowe. Lub kupil nowe i przetrzymał je w sklepie tydzien czy dwa (mozna, tak robiłem), do momentu pozbycia sie starych mebli. Dla chcącego nic trudnego. A i motywacja wieksza jest aby starych mebli szybciej sie pozbyc. Jak sie juz wystawi na klatke to w domu nie zawadza, prawda?

A co do trzymania wózka czy roweru - nie wiem jak w innych klatkach, ale w klatce C na parterze jeskt schowek na rowery - dostepny za friko. Ja swoje rowery trzymam tam. Już prawie rok i ciagle są. Gdybym je trzymał na korytarzu, pewnie dawno by ich nie było.

Aha, i do TPR jeszcze - nie jestem podły i nikomu do gardła nie skacze. Chcialbym po prostu abysmy mieszkali jak cywilizowani ludzie. Nie dosc ze ze spoldzielnią mamy skaranie boskie, to jeszcze sąsiedzi mają niezdrowe zapędy - a to śmiecie trzymają na korytzarzu, a to buty, a to szafke...a to sie ktoś w windzie odleje, domofon podpali...Trzeba na takie rzeczy reagowac, bo zgniemy tu marnie.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 10:17, 11 Kwi 2007
TPR
Gość

 


To ciekawe, skoro to Państwo zaczeli pisać nie na temat. Pan Zigi raczył napisać, że to dobrze, że komuś coś ukradziono, a poźniej zgeneralizował sytuację, nie mając o niej pojęcia. (sic!) Oczywiście pisanie o "wieśniactwie" nie jest obraźliwe (???). I tak dalej. A Pani przyklaskuje, a później rzuca tekstami w stylu: "i pozostanie już tylko tajemnicą po co ktoś na kilka dni wystawił komodę na klatkę . Moze chciał ją odświeżyć i polakierować żeby w domu nie śmierdziało, może przeszkadzała w wiosennych porządkach? nie wiadomo.". Bardzo elegancko, i oczywiście również wykazując wiedzę na temat.

Ale oczywiście jak ktoś napisze post krytyczny wobec takich zachowań, to przecież "co złego co nie my". Do meritum tego co napisałem, sie Pani nie odniosła oczywiście. Według Pani obrażam kogoś, chociaż nie użyłem wobec nikogo personalnie ani jednego epitetu, odnosiłem sie wobec zachowań, jeżeli już muszę tłumaczyć słowo po słowie.

Na koniec, pozwoli Pani, że to ja będę oceniał adekwatność ripost. I proszę naprawdę nie schlebiać sobie, nie jest Pani moim wrogiem, nie znam Pani, nie posiadam stosunku emocjonalnego, jedynym wyznacznikiem jakiejkolwiek oceny jest to, co czytam, a oceniam również to, co czytam. A co do chamstwa, nielegancją reaguję na nielegancję, przykre być może, ale akcja wywołuje reakcję, a nie odwrotnie.

I juz zupełnie na koniec polecam wiersz "Modlitwa Polaka" z filmu Dzień Świra. Pasuje jak ulał do sytuacji.
PostWysłany: Śro 11:32, 11 Kwi 2007
Zigi

 
Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 258
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: klatka C


taaak, jak widac najwazniejsza jest forma, a nie sama tresc. Moze rzeczywsice nieco sie zagalopowałem twierdzac ze dobrze sie stalo - nie to mialem na mysli, nie zycze nikomu aby został okradziony. Niemniej wystawianie czegokolwiek na korytarz uwazam za zły zwyczaj i nadal go potepiam. I tyle w tym temacie ode mnie. EOT.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:35, 11 Kwi 2007
Gość 2
Gość

 


TPR napisał:
. A co do chamstwa, nielegancją reaguję na nielegancję, przykre być może, ale akcja wywołuje reakcję, a nie odwrotnie. I juz zupełnie na koniec polecam wiersz "Modlitwa Polaka" z filmu Dzień Świra. Pasuje jak ulał do sytuacji.


Akcja - reakcja
Oko za oko, ząb za ząb.
Ja przeprosiłam już sąsiada z klatki H za korniki Embarassed a Pan ciągle swoje, czepia się i czepia.

Modlitwa z dnia świra jest wyjątkowo obleśna i nienawistna. Byłam nią bardzo zniesmaczona. Modlitwy z tego co wiem, mają na celu przywrócenie harmonii, a nie sianie nienawiści.
Film był smutny, a spauperyzowany ( choć raczej o upadek ducha tu chodzi)"inteligent" - żałosny i godny współczucia. Jeżeli pisze Pan, że ta pseudo "modlitwa" z filmu pasuje jak ulał do naszej sytuacji, bo tak Pan postrzega swoich sąsiadów, to również Panu współczuję. Noszenie takiej nienawiści jest na pewno bolesne. Do takich "pacierzy" nie przyłączę się w wieczornych modlitwach na balkonie, niech Pan na mnie nie liczy.
Osobiście polecałabym inne filmy np. dzień świstaka...

bardziej konstruktywny a przecież o to Panu chodziło.
PostWysłany: Śro 12:13, 11 Kwi 2007
TPR
Gość

 


Panie Zigi, po pierwsze nie napisałem nigdy, że Pan jest podły, tylko, że to co Pan napisał było. Sorry, tak to wygląda. Jeżeli Pan nie miał tego na myśli ok, wycofuję, tyle, że warto najpierw myśleć, wiedzieć, dopiero później pisać. Po drugie autor tego wątku nigdzie nie napisał, że komoda miała tam stać na wieczność i nie wiem skąd "można było wysnuć taki wniosek" bo nie można było, tak samo jak nie można było faktycznie wysnuć wniosku o tym, że miała tam stać tymczasowo.
A forma moim zdaniem jest tak samo ważna jak treść. Bo o treści przestaje się mieć ochotę dyskutować po takich popisach niestety.

A co do cywilizowanych stosunków. Zgoda, nie dyskutuję z tym, że nikt nie chce żyć w chlewie i też nie podobałoby mi się, gdyby nagle moi sąsiedzi zaczęli urządzać z korytarza skład. Tyle tylko, że cywilizowane stosunki międzyludzkie to również a) wyrozumiałość dla kogoś b) załatwianie takich spraw w niekonfliktowy sposób.

a) Zrozumienia w Pana poście nie znalazłem za grosz i to poruszyło mnie najbardziej. i w tym momencie mógłby Pan mieć nawet i 2000% racji, nie byłoby to zbyt ważne.

b) każda sytuacja jest inna i nie każda jest równa wystawianiu 13 par butów na korytarz i trakjtowaniu tego miejsca jako szafki na obuwie. Bo właśnie przez niewyrozumiałość a czasami złośliwość biorą się najczęściej konflikty i zła krew między ludźmi. Bo głupotę można wybaczyć, bo po prostu można ją naprawić, zwłaszcza że jest nieświadoma. Złej woli nie.


Szanowna Pani gość2. Przestaję się czepiać, bo nie warto (brak zrozumienia:). Dodam tylko, że naprawdę nie mam w sobie nienawiści:) Co najwyżej obrzydzają mnie niektóre zachowania. Ale grunt to mieć o sobie dobre zdanie:) Na koniec przepraszam, za faktycznie zbyt ostry post na początku, poniosło mnie to prawda, choć nie bez powodu.
A zatem EOT.
PostWysłany: Śro 12:57, 11 Kwi 2007
Gość 2
Gość

 


TPR napisał:

A co do cywilizowanych stosunków. Zgoda, nie dyskutuję z tym, że nikt nie chce żyć w chlewie i też nie podobałoby mi się, gdyby nagle moi sąsiedzi zaczęli urządzać z korytarza skład. Tyle tylko, że cywilizowane stosunki międzyludzkie to również a) wyrozumiałość dla kogoś b) załatwianie takich spraw w niekonfliktowy sposób.


Szanowna Pani gość2. Przestaję się czepiać, bo nie warto (brak zrozumienia:). Dodam tylko, że naprawdę nie mam w sobie nienawiści:) [b]Co najwyżej obrzydzają mnie niektóre zachowania. Ale grunt to mieć o sobie dobre zdanie[/b]Smile Na koniec przepraszam, za faktycznie zbyt ostry post na początku, poniosło mnie to prawda, choć nie bez powodu.
A zatem EOT.


Moim zdaniem nie jest Pan wyrozumiały.
Za to jest Pan świetnym adwokatem innych.
Czy pisanie jest dla Pana zachowaniem, bo dla mnie tylko wypowiedzią, więc rozumiem, ze chodziło Panu o jakieś, kogoś zachowanie, ale kogo nie wiem doprawdy?
Mam o sobie dobre zdanie, a dlaczegóż miałabym mieć złe i nie zamierzam się przed Panem kajać na kolanach. Przeprosiłam Pana z klatki H i pozostaje mi mieć nadzieję, ze przeprosiny zostaną przyjęte, natomiast Pana nie zamierzam za nic przepraszać i wolałabym juz więcej z Panem nie dyskutować, bo nawet jak by miał Pan 10% racji to swoim stylem wypowiedzi nie przekona mnie Pan, a jedynie poirytuje. O to Panu chodziło,? a jezeli o to właśnie, to się Panu udało, ale czy to jest ten cywilizowany sposób załatwiania spraw , o którym Pan wspominał?
PostWysłany: Śro 14:18, 11 Kwi 2007
TPR
Gość

 


W porządku, kończymy.
Komoda
  Forum Forum mieszkańców osiedla przy ul. Stryjeńskich 19 (Warszawa Ursynów) Strona Główna » Forum ogólne
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © phpBB Group
Theme designed for Trushkin.net | Themes Database.
Regulamin